- To była ciężka walka, dużo cięższa niż się tego spodziewałem. Moim zadaniem było sprowadzenie go do parteru i tam bić, ale on okazał się bardzo wymagającym przeciwnikiem. Kilka razy trafił mnie tak, że zobaczyłem gwiazdy - powiedział zaraz po zwycięskim pojedynku David Olivia (5-0), który pokonując Konstantina Gluhova (6-5) zdobył wakujący pas organizacji KSW w wadze ciężkiej.
Amerykański zapaśnik jak widać dobrze się czuje w Polsce, bo chce tu znów wrócić, tym razem by zmierzyć się z "Pudzianem" - Chciałbym wyzwać Pudzianowskiego, naprawdę chciałbym z nim walczyć. Może dostanę taką szansę - rozważa swoją przyszłość David. Już niedługo cały wywiad z Olivią na SPORTY-WALKI.ORG.

- Jeżeli bym musiał, to walczyłbym nawet i w dogrywce, byłem na to przygotowany. Chciałem go skończyć w najwyżej trzy minuty, ale okazał się twardą sztuką. Te kilka bomb, które dostał, naprawdę były bardzo mocne, a on je wszystkie wytrzymywał. Ja chciałem za szybko skończyć no i mogłem się przeliczyć - komentuje Mariusz Pudzianowski (2-0) swój drugi występ w MMA podczas wczorajszej gali KSW 13. Zapytany o kolejny pojedynek, który stoczy już za dwa tygodnie z Timem Sylvią, popularny "Pudzian" odpowiedział - Na Silvę mam już taktykę dobraną, zupełnie inną niż tutaj. Silva jest ode mnie dziesięć kilogramów cięższy, wyższy i będzie wolniejszy. Taktyka na niego będzie duża lepsza niż tutaj, bo dziś chciałem skończyć walkę w trzy minuty i przeliczyłem się - zakończył Polak.
Już niedługo wywiad z Mariuszem Pudzianowskim oraz innymi bohaterami KSW 13 nagrany tuż po wczorajszym występie.
Decyzją sędziów walka o pas federacji KSW została nierozstrzygnięta. Oznacza to, że Mamed Khalidov nadal dzierży tytuł mistrzowski. Czy Mamed zgadza się z decyzją sędziów i jakich obrażeń doznał?
Maciej Kawulski o swoich spostrzeżeniach dotyczących gali KSW XIII, jak podobały się extra fighty oraz zapowiedź walki Mariusza Pudzianowskiego z Pawłem Nastulą.
W pierwszej walce wieczoru spotkali się strongmen Mariusz "Pudzian" Pudzianowski (2-0) z Japończykiem Yusuke Kawaguchi (11-2). Ten pojedynek widownia oglądała, zanim się jeszcze zaczął, na stojąco.
Pojedynek zaczął się w bardzo szybkim tempie. Najsilniejszy człowiek świata zasypał Japończyka ciosami, a za chwilę miał go w parterze. Wydawało się, że jak już usiadł na Japończyku, to tylko kwestia sekund, jak Kawaguchi się podda wg tego samego scenariusza jak w walce z Najmanem. "Pudzian" okładał Japończyka ciosami, i w oczach tracił szybkość i animusz. Ponieważ przestał być aktywny, na 2:30 do końca rundy sędzia podniósł walkę do stójki. Przez dwie minuty trwała chaotyczna wymiana ciosów w stójce, trafiony Kawaguchi zaczął mocno krwawić w łuku brwiowego, dzięki temu "Pudzian" miał możliwość chwilę odpocząć.
W drugiej walce Półfinałowej turnieju w wadze półciężkiej (95 kg) spotkali się Polacy, Jan Błachowicz (10-2) oraz Wojciech Orłowski (3-3). Obaj zawodnicy są kolegami, którzy często trenują na tej samej sali.
Walka zakończyła się dość szybko. Błachowicz sprowadził Orłowskiego do parteru, gdzie udało mu się założyć duszenie zza pleców. Janek nie zdążył jeszcze do końca zapiąć duszenia, a Wojtek Orłowski już się poddał, wiedząc że nie ma żadnych szans wyjścia z tego duszenia. Tym samym Jan Błachowicz został drugim finalistą, na KSW 14 zmierzy się w pojedynku z Hiszpanem Danielem Taberą.
Yusuke Kawaguchi o tym czym zaskoczył go "Pudzian" oraz jak walczyło mu się w Polsce.
Na KSW XIII - Kumite Mariusz "Pudzian" Pudzianowski pokonał Yusuke Kawaguchi decyzją sędziów. Jednak nie była to łatwa walka. Dominator przyznaje: "Na Tima Silvię muszę obrać inną taktykę".
- To była raczej remisowa walka i sędziowie chyba słusznie tak punktowali. Próbowałem dużo dźwigni, on też dużo pracował i myślę iż dogrywka była słuszna. To jest inny typ zawodnika, a ja nigdy się nie biłem z Japończykami - mówił na gorąco po wczorajszym występie najlepszy polski zawodnik mieszanych sztuk walki Mamed Khalidov (20-4-2), który zremisował po trzech pięciominutowych rundach i kolejnych 180. sekundach dogrywki z doświadczonym Japończykiem Ryutą Sakurai (20-15-6).
- Chcę odpocząć i poukładać sobie w głowie pewne rzeczy. Chcę odpocząć pół roku - zakończył poobijany Mamed. Miejmy nadzieję, że szybko się wykuruje, odpocznie i znów powróci w wielkim stylu, na co na pewno czekać będą wszyscy kibice polskiego MMA.

MAIN CARD
Walka o pas wagi półciężkiej UFC
Lyoto Machida (205) vs. Mauricio "Shogun" Rua (205)
Paul Daley (170) vs. Josh Koscheck (170)
Kevin "Kimbo Slice" Ferguson (225) vs. Matt Mitrione (253)
Alan Belcher (186) vs. Patrick Cote (184)
Jeremy Stephens (155) vs. Sam Stout (155)
Pozostałe
Joe Doerksen (186) vs. Tom Lawlor (185)
Marcus Davis (169) vs. Jonathan Goulet (169)
T.J. Grant (169) vs. Johny Hendricks (170)
Joey Beltran (239) vs. Tim Hague (266)
Mike Guymon (170) vs. Yoshiyuki Yoshida (170)
Jason MacDonald (185) vs. John Salter (185)
W pojedynku o pas mistrza KSW w wadze półciężkiej (85 kg) spotkali się Mamed Khalidov (20-4-1) oraz Japończyk Ryuta Sakurai (20-15-5).
Walka zaczęła się bardzo niefortunnie, już w pierwszych sekundach Mamed trafił nogą w przyrodzenie przeciwnika. Losy walki były w rękach Japończyka, musiał zdecydować czy chce kontynuować pojedynek. Dochodzenie do siebie zajęło mu bardzo długo, ale też trudno mu się dziwić. Gdy zawodnicy wrócili do walki, Kvalidov bardzo szubko sprowadził Japończyka do parteru, a za chwilę był bardzo bliski założenia dźwigni na stopę. Doświadczony Sakurai wyciągnął rękę Mameda, i był bardzo bliski dźwigni na łokieć za plecami, Polak się jednak sprytnie wybronił.
Zapraszamy na wywiad z zapaśnikiem Śląska Wrocław, perspektywicznym Damianem Janikowskim.