Pudzianowski złamał nogę podczas walki w Worcester!
Późną nocą, krótko po godzinie trzeciej nad ranem, okazało się, że Mariusz Pudzianowski przypłacił walkę z Timem Sylvią nie tylko przegraną. „Jesteśmy w tej chwili w szpitalu. Okazuje się, że Mariusz walczył od połowy rundy ze złamaną nogą” – mówi Corey Fischer, promotor imprezy, która przyciągnęła d Worcester ponad 7 tysięcy widzów. „Mariusz narzekał trochę na ból nogi podczas konferencji prasowej, ale nikt z nas nie przypuszczał, że jest tak źle. Wyniki prześwietlenia wykazały złamanie. Nie wiemy jeszcze jak skomplikowane”.
Przemek Garczarczyk
To łamanie nóg i żeber to medialna ściema. Mirka Oknińskiego widziałem na zawodach Amatorskiego MMA w Olsztynie w listopadzie właściwie tuż po ogłoszeniu tego newsa ala Fakt... Biegał i skakał wokół klatki i zdecydowanie bez złamań. Owszem, kulał, ale to najwyżej mocne zbicie nogi. Myślę że podobna ściema może być z tymi żebrami... Po prostu sztuczne nagłaśnianie jego osoby.
Kris78 ma rację poco się oszukiwać.
- technika do pokonania Silvy był prawy sierpowy bity po lewym na dół z pochylenia => widziałeś choć jedną taką kombinację ?
Wystarczy popatrzeć na zdjęcie Pudziana i Silvy by wiedzieć jaka technika musi zostać wytrenowana.
Dla Mariusza jedyna szansą było wejście w zwarcie i wymiana ciosów.
Mariusz jak mówił trenował Sumo = > a jak walczył Akebono w K1 to widzieliśmy.
Cudów nie ma.
Kris78 - uważam, że bardzo dobrze mówisz bo niema gorszej rzeczy jak oszukiwać zawodnika.
Patrzyłem na nogi Pudzianowskiego:
- nie widziałem by wałkował golenie do walki
- czy utwardzał pięści ?
Z czego ten cios miał się brać ???
MMA to nie dla amatorów.
Chłopaczków od Mirka Oknińskiego ze szkoły widziałem w akcji i nie są to niczego nie umiejące kmiotki. Potrafią walczyć, przede wszystkim w parterze. Zatem sam trener potrafi uczyć. Pytanie tylko czy ten uczeń chce się uczyć...
czy zawodnik mma lub bokser w wieku pudzian byłby w stanie stac sie mistrzem swiata stragman...???
Słaba wydolność, usztywnienie, słaba technika, to minusy ciężkie do przejścia dla naszego strongmana, trochę przesadzał z przechwałkami(typu za rok może nawet Fedor...).
Plusy to dobra dynamika, odporność na ciosy.
co do kombinacji lewy prosty prawy sierp to jest ona nie wykonalna dla niego, nie mógł dojść nawet prostymi, ciągle był kontrowany przez Tima, poza tym nawet jak by trafił to co z tego? Najman zebrał od niego kilkadziesiąt ciosów i się przestraszył, po przerwaniu walki przez sędziego wstał od razu i nie było widać zamroczenia...
To, że Okiński dostał dopiero czarny pas świadczy najdobitniej o tym, że nie powinien uczyć Mariusza bo nie ma odpowiedniego doświadczenia!!! Sam trenuję mieszane sztuki walki i a moim trenerem jest gość, który ma dwa czarne pasy w różnych dyscyplinach (III i IV DAN nie będę mówił w jakich - bo łatwo to będzie sprawdzić - a nie wiem czy sobie tego życzy) i twierdzi, że nie miał by najmniejszych szans z zawodowymi zawodnikami MMA - bo oni trenują ciągle, ten sport, to ich życie, z tego się utrzymują - twierdzi, że pasy nie dają zwycięstw - tylko ciągła praca i przede wszystkim walka w ringu. Wielokrotnie też mówił, że czarne pasy niektórzy dostają za staż, a nie umiejętności... Po Okińskim widać, że chłopakowi trafił się Pudzian - jak "ślepej kurze ziarnko". Sam się przy nim wypromował - a o trenerce w MMA ma słabe pojęcie. Zawsze byłem fanem Pudziana - ale po tych walkach wiem, że z takimi trenerami ma marne szanse na osiągnięcie ważnych sukcesów. Boję się, że nawet z Nastula dostanie w następnej walce - chociaż Pawła też lubię. Pudzian, przez swoich nieudolnych trenerów rozmienił się na drobne - niczego go nie nauczyli - bo nawet jeśli nie był pojętnym uczniem to powinni go o tym poinformować - a nie stwarzać otoczkę!!!!
Nie sądzę aby otoczkę wokół Pudziana robili trenerzy, to raczej media. Oczywiście jak jest naprawdę nie wie nikt, trenerzy rzeczywiście mogą mu wkręcać jaki to on jest super, ale jak już mówiłem chłopaczków od Mirka widziałem w akcji i nie wyglądali na ułomków, więc ktoś im tę wiedzę przekazał. No chyba że ma dobrych współpracowników.
A z Nastulą jestem w dużym stopniu przekonany że polegnie. Paweł w parterze będzie dla niego jak rekin...
Ja nie twierdzę, że jest złym trenerem wogóle! ja twierdzę, że jest złym terenerem MMA! to jest zasadnicza różnica - w MMA jak można zauważyć nie ma zbyt widowiskowych technik wyskoków, szpagatów w powietrzu - tam przede wszystkim stosuje się najprostsze = najbardziej skuteczne w walce techniki. W przypadku Pudziana dobry trener powinien go nauczyć tylko kilku podstawowych technik walki w parterze - i szlifować to do znudzenia, powinien też umieć zadawać lowkicki i boksować (oczywiście to na początek!!!!). Mariusz powinien do czegoś dążyć w walce - powinien mieć jakąś wizję co chce zrobić. Niestety Pudzian nie miał żadnej koncepcji - a to wynika z tego, że albo uczyli go wszystkiego - i podczas sytuacji stresowej zapomniał czego się nauczył - bo niczego nie wytrenował dobrze. Bruce Lee powiedział niegdyś: NIE OBAWIAM SIĘ TEGO, KTÓRY ZNA 1000 TECHNIK, OBAWIAM SIĘ TEGO, KTÓRY JEDNĄ TECHNIKĘ PRZEĆWICZYŁ 1000 RAZY!
Ogólnie jestem załamany postawą Mariusza bo wierzyłem w niego. Chociaż dla trenujących sztuki walki jest to małym pocieszeniem - że technika zawsze zwycięży z siłą...;) Jeśli tak by nie było - to każdy krótki kark z siłowni poradził by sobie z ludźmi uprawiającymi sporty walki.
Fakty są takie że Pudzianowski potrafi tylko obalać. Totalne dno jeśli chodzi o techniki parterowe. Nie wierzę że Okniński przez 7 miesięcy uczył go tylko tego. Na pewno trenując go do walki szlifowali różne techniki. Ale co innego szlifować, co innego wykorzystać. Nie bronię Oknińskiego, tym bardziej nie jestem jego podopiecznym :) Tak generalnie to taki dziwny koleś, cwaniaczek jakich mało. Ale umiejętności w BJJ odebrać mu nie można... Jednak żeby kogoś dobrze wytrenować zdecydowanie 7 miesięcy nie wystarczy. Nawet Bas Rutten w tym czasie nie zrobiłby z karka fightera...
Pozdrawiam, i życzę sukcesów w sali treningowej i poza nią oraz braku kontuzji :)
hahahha faktycznie - śmiesznie to zabrzmiało w mojej wypowiedzi - ale nie miałem na myśli techniki Sylvi... W jego przypadku było to doświadczenie w ringu. Zgadzam się z holym w 100%.