Mariusz Pudzianowski stanie naprzeciwko Pawła Nastuli podczas wrześniowej gali w łódzkiej hali Atlas Arena - czytamy w "Super Expressie". Informację tę potwierdza menedżerka byłego strongmana Barbara Demczuk.
Pudzianowski, który w formule MMA stoczył jak na razie trzy walki, zmierzy się z złotym medalistą olimpijskim w judo najprawdopodobniej 17 lub 24 września. Lepszy bilans w mieszanych sztukach walki ma jak na razie "Pudzian", który wygrał dwie walki i przegrał jedną. Nastula z kolei ma na swoim koncie tylko jedno zwycięstwo i cztery porażki. To, że walka się odbędzie potwierdza menedżerka Pudzianowskiego.
- W ostatnich dniach wszystko zostało ustalone i Mariusz będzie walczył z Nastulą - mówi Demczuk, która dodaje, że miejscem walki na 90% będzie łódzka Atlas Arena.
Stawiam na Nastulę.
Zamiast zabrać się za trening on dalej robi z siebie showmana jako mistrz ceremonii na jakiejś gali, może potem jeszcze Big Brother i akurat we wrześniu będzie do walki gotowy...
Pomimo pierwszych pozytywnych emocji na temat Maria w sportach walki teraz niestety muszę powiedzieć że nie widzę go walczącego z czołówka :( Po pierwsze nie nadrobi lat treningów w rok, a po drugie jego budowa nie jest dobra ani kawałku do sportów walki. Obawiam się że kondycji na pełną 3 rondową walkę też nie zrobi chyba że w przerwach będą go podpinać pod tlen. Podczas ostatnie walki bałem się żeby on na jakiś zawał nie padł bo zrobił się na plecach niesamowicie siny, on jet jak kameleon :D
Obecnie walka Pudziana z kimś z czołówki wyglądał by tak że nawet nie zdążył by się odklepać bo już by leżał nieprzytomny :(
Paweł Nastula ma już 40 lat, i nie jest tym samym fighterem, który występował w Pride FC, ale gdy ludzie porównują go do Pudziana, mówiąc że Pudzian na pewno wygra - to mnie normalnie kurwica bierze. Lubię Pudziana, szanuję - ale nie ma go co stawiać w jednym rzędzie z kimś takim jak Nastula.
..
Jest jeszcze jedna rzecz - ludzie mówią, że Pudzian potrzebuje kondycji nabrać. To są największe brednie jakie można mówić. Pudzian już ma świetną kondycję. On ma po prostu dużo za dużo mięśni, których nie jest w stanie dotlenić. I choćby nie wiem jak dużo pracował nad kondycją - w walce, gdy dochodzi stres i adrenalina, po pierwszej rundzie zawsze będzie sapał i robił się purpurowy, 5% tłuszczu w organizmie, przy 130kg wagi - tego sie po prostu nie da przeskoczyć, mieśnie potrzebują tlenu.
Inna jest jeszcze sprawa, jak lata brania różnych odżywek, a kto wie czy nie "ODŻYWEK" również - wpływa na gospodarkę tlenową w organiźmie.
A co myślicie o młodszym niż teraz Kubackim w mma(w judo w walkach open wygrywał z Nastulą)? Myślę że z np Pudziana zrobiłby karuzelę.
Co do kondycji Pudziana to oczywiście mam na myśli zrzucenie kolejnych kilogramów mięśni - tu pełna zgoda.
Co do "odżywek" to chyba nikt zdrowo myślący nie ma wątpliwości, że Pudzian je brał, za co go zresztą nie potępiam, wybrał taki sposób na życie i zna ryzyko ewentualnych konsekwencji zdrowotnych. Ja bym nigdy takich rzeczy nie wziął (ograniczam się do suplementacji), ale ja jestem "zwykłym" człowiekiem, który nie zarabia mięśniami na życie.
Jednak, Albercik - jasne, przepraszam - porównywałeś rekord Nastuli do rekordu Sylvii nie odnosząc się do Pudziana - tu moja nadinterpretacja.
Otke słusznie zauważył, że teraz Nastula nie jest tym samym zawodnikiem, który występował na Pride. Wydaje mi się jednak, że mniejsza jest różnica między Pawłem sprzed lat a dzisiejszym, niż między Timem Sylvią walczącym z Pudzianem a Timem Sylvią walczącym z Ricco Rodrigezem czy Andreiem Arlovskim.
http://www.cdn.sherdog.com/thumbnail_crop/600/_images/pictures/20/20401.jpg
wyglądał kiedyś trochę inaczej .. ;)