110.000 dolarów - tyle zarobił Mariusz Pudzianowski (2-1) na przegranej walce z byłym dwukrotnym championem UFC wagi ciężkiej, Timem Sylvią (26-6). Pogromca "Pudziana" wzbogacił się "tylko" o 50 tysięcy "zielonych".
Drugim Polakiem, który wystąpił na gali Moosin: "God of Martial Arts" 21 maja w hali DCU Center w Worcester był Łukasz Jurkowski (15-9). On z kolei za efektowne zwycięstwo nad Ho Jin Kimem (7-7) odebrał czek na 3 500 dolarów - takie informacje podał portal Boston Herald, powołując się na raport Komisji Sportowej stanu Massachusetts.
19 czerwca, czyli w następną sobotę, odbędzie się finał programu TUF 11, gdzie walką wieczoru będzie pojedynek dwóch weteranów tej organizacji, a zarazem świetnych strikerów - Keitha Jardine'a (15-7-1) z Mattem Hamillem (8-2).
Naturalnie innym wydarzeniem tego wieczoru będzie potyczka dwóch finalistów, których nazwiska wciąż pozostają tajemnicą. Kibice poznali zestaw pięciu par i poza walką Jardine'a z Hamillem bardzo ciekawie zapowiada się również starcie w kategorii średniej Chrisa Lebena (19-6) z wciąż niepokonanym Aaronem Simpsonem (7-0).
Przed wami zapowiedź najbliższej gali MMA pod kierownictwem STRIKEFORCE. Nie można odmówić właścicielom federacji tego, że na ich gali walczyć będą jednocześnie - uznawany przez wszystkie rankingi za najlepszego fightera na świecie Fedora Emelianenko, oraz Cris Cyborg - która bezdyskusyjnie zdominowała dywizję kobiecą.
"King Mo", czyli nie kto inny jak Muhammed Lawal (7-0), mistrz wagi półciężkiej federacji Strikeforce, pomaga jak tylko może Jamesowi Toneyowi w przygotowaniach do sierpniowej gali UFC 118, gdzie ten wybitny bokser zadebiutuje na arenach MMA walką ze znakomity Randy Couturem (18-10). Lawal (na zdjęciu) uczy Jamesa technik w parterze, a ten rewanżuje mu się nauką "stójki".
Co ciekawe, Muhammed pomagał już w taki sposób Antonio Nogueirze przed UFC 102, a tam popularny "Minotauro" mierzył się przecież z... właśnie z Randy Couturem. Czyżby jakaś niechęć?