ITOSU, YASUTSUNE

Yasutsune Itosu urodził się w Yamakawa w okręgu Shuri (chociaż inne źródła podają, że urodził się w Gibo, a dopiero później przeprowadził się do Yamakawa) w 1830 (albo 1832 r., chociaż spotkałam się też z wersją 1840). Był dzieckiem nieśmiałym, zamykał się w sobie. Wychowywał się w rodzinie o surowych zasadach. Uczył się na chińskiej klasyce i kaligrafii. Był sekretarzem królewskim aż do upadku monarchii w Japonii (1879r.) Później pracował jako wysokiego stopnia urzędnik w biurze administracyjnym Prefektury Okinawskiej w Shuri aż do 1885r.

Jego przygoda ze To-de zaczęła się w wieku lat 16 pod okiem mistrza Naha-te - Nagahama Ćwiczył też u Gusukama (Nihon Karate Kenkyukai), Yasuri (któryś z chińskich stylów), Kosaku Matsumora (Tomari).

Zgłębianie okinawskiej sztuki walki zaprowadziło go do jednego ze znamienitszych mistrzów tamtego okresu - Sokon "Bushi" Matsumura. Byl jego "uchi-deshi"- osobistym uczniem, tak samo zresztą jak Yasutsune Azato - przyjaciel Itosu. Dzięki niemu poznał Shuri-te (w Shuri znane pod nazwą To-de).

"Mistrz Itosu był przeciętnego wzrostu i miał potężną, okrągłą klatkę piersiową, przypominającą baryłkę. Mimo długich wąsów jakie nosił, wyglądał raczej jak dobrze wychowane dziecko. Był to bardzo mylący wygląd, gdyż jego dłonie i ramiona posiadały niezwykłą silę."

Dużo czasu Itosu poświęcał na uderzanie w makiwarę. Był znany ze swoich szerokich barków, muskularnych ramion i twardych pięści, które powstały w ten właśnie sposób. Miał również bardzo silny uścisk, który niektórzy uważają za dar losu, a nie za wynik jakiegoś konkretnego elementu treningu. Skąd by nie pochodził, ważne że kruszył łodygi bambusa. A "Ile razy Azato nie wyzwałby go do pojedynku na ręce, tyle razy Itosu wygrywał.(...) Po kolejnej, nieuchronnej klęsce Azato zwykł mruczeć, że nigdy nie pokona Itosu, nawet gdyby użył obu rąk." *

Miał również bardzo silne nogi - mówiło się o nim, że nawet chodzi w pozycji jeźdźca. Jego To-de nie opierało się wyłącznie na sile- jego technika również była doskonała. Różne niesamowite historie chodzą o Itosu:
"Pewnego razu, gdy Itosu wchodził właśnie do restauracji w centrum Naha, jakiś młody osiłek zaatakował go od tyłu, usiłując uderzyć w plecy. Mistrz nawet nie raczył się odwrócić. Napiął jedynie mięśnie i uderzenie ześliznęło się po jego boku. W tej samej chwili prawą ręką pochwycił prawy nadgarstek napastnika i - wciąż nie odwracając głowy - wciągnął go ze sobą do wnętrza restauracji. Tam zamówił u przerażonej kelnerki posiłek i wino. Wciąż trzymając prawą ręką nadgarstek młodzieńca, upił tyczek wina z trzymanej lewą dłonią czarki i dopiero wtedy przeciągnął napastnika przed siebie i po raz pierwszy spojrzał na niego. Po chwili uśmiechnął się i powiedział: 'Nie wiem zupełnie, jaką urazę czujesz do mnie, ale napijmy się wspólnie!'"

"Itosu zasłynął również z innego spotkania z młodym, nierozważnym karateką. Młodzieniec ów, dumny ze swej siły i wojowniczy z natury, miał brzydki zwyczaj zaczajania się w ciemnych zaułkach i atakowania samotnych przechodniów. W końcu stał się tak zadufany w sobie, że zdecydował się na zaatakowanie samego Itosu wierząc, że mimo siły tego ostatniego uda mu się pokonać go przez zaskoczenie. Pewnego wieczora poszedł zatem za Itosu, podkradł się cicho do niego i uderzył go z całej siły w plecy. Zdezorientowany tym, że jego cios nie wywarł na ofierze żadnego wrażenia, osiłek stracił równowagę i w tej samej chwili poczuł, że jego prawy nadgarstek złapała jakaś ogromna siła. Usiłował wyrwać się przy użyciu drugiej ręki, jednak oczywiście nie udało mu się to. (...) Itosu szedł dalej, wlokąc nieszczęśnika za sobą, nie spoglądając nawet na niego. Gdy do młodzieńca dotarło już, że nie ma żadnych szans, zaczął błagać Itosu o wybaczenie.
- Ale kim ty właściwie jesteś? - zapytał miękko Itosu.
- Nazywam się Goro - usłyszał w odpowiedzi. Dopiero teraz Itosu spojrzał na niego po raz pierwszy.
- Aha - mruknął do siebie - naprawdę nie powinieneś próbować takich sztuczek ze starym człowiekiem.
Po czym wypuścił go i odszedł." *

"Przypominam sobie też pewien sławny incydent, w którym Itosu został zaatakowany przez grupę młodych chuliganów. Jednak już po niedługiej chwili wszyscy oni leżeli nieprzytomni na ulicy. Jeden z naocznych świadków zajścia widząc, że Itosu nie zagraża żadne niebezpieczeństwo, pospieszył do Azato, by donieść mu o incydencie. Przerwawszy jego opowieść, Azato stwierdził: 'Wszyscy leżeli oczywiście nieprzytomni twarzami do ziemi, czyż nie tak?' Zdziwiony świadek przyznał, że tak było w istocie, ale niezmiernie ciekawiło go, skąd Azato mógł o tym wiedzieć. 'To bardzo proste' - wyjaśnił mu Azato - 'oczywiste jest, że jako adept karate Itosu nie uderzał ich tchórzliwie w plecy, a przy ataku z przodu powinni leżeć na plecach. Jednak znam Itosu. Jego uderzenia nokautowały przeciwników właśnie w ten sposób, że padali prosto na twarz. Szczerze wątpię, by któremuś z nich udało się przeżyć.'" *

"Jeszcze innym razem Itosu został obudzony nocą przez jakiś hałas dochodzący od bramy jego domu, Podkradł się bezszelestnie i stwierdził, że ktoś usiłuje otworzyć zamknięcie furtki. Bez chwili wahania uderzył pięścią w panel drzwiowy i przez powstały otwór schwytał rękę niedoszłego włamywacza. Najciekawszy jednak w tej historii jest otwór, jaki pozostawiła po sobie pięść Itosu. Gdyby przeciętny karateka uderzył gruby panel drzwiowy, to powstała dziura byłaby postrzępiona, a drewno popękałoby w różnych kierunkach. Cios Itosu pozostawił po sobie natomiast jedynie okrągły otwór. Ponieważ opowieść tę słyszałem z ust samego Azato, musi być ona prawdziwa." *

Podobno Itosu próbował również zapasów z bykiem - przycisnął biedne stworzenie do ziemi i trzymał dopóki byczek się nie zmęczył, wtedy go puścił.

W 1905 r. (był to rok, kiedy w Japonii panowała bardzo nacjonalistyczna atmosfera - skutek zwycięstwa w wojnie z Rosją; Japończycy patrzyli na inne azjatyckie nacje z lekką pogardą) młody japoński policjant, judoka wyzwał go na pojedynek, uważając że będzie to dobry motyw, aby pokazać wyższość japońskiego judo nad okinawskim To-de. Trochę się jednak pomylił - pierwszym uderzeniem Itosu trafił go w splot słoneczny i zostawił leżącego na podłodze i próbującego złapać oddech.

W 1892 r. Itosu na zaproszenie kuratora oświaty, wraz ze swoimi uczniami dał pokaz karate na zebraniu dla dyrektorów szkół. Docenili oni zalety tej sztuki walki i zezwolili na wprowadzenie karate do programu kilku wyższych szkół na Okinawie.

W 1905 r. zaczął pracować jako nauczyciel. Trzy lata później napisał list do Prefekturalnego Departamentu Edukacji, w którym przedstawił pozytywne aspekty treningu To-de. W liście tym zawarł 10 podstaw sztuki. ** Skutkiem tego było wprowadzenie karate do szkół państwowych na Okinawie, a później w Japonii. Tak więc jego zasługą jest wprowadzenie do programu na Okinawie szkół "to-de" - rdzennie okinawskiej sztuki walki. Usystematyzował jednocześnie techniki i system nauczania. Początkowo próbował oprzeć program o naukę kata Naihanchin (które studiował pod okiem Matsumury, albo nauczył się go od chińskiego żeglarza, bo są dwie wersje), ale szybko zauważył że jest ono zbyt trudne dla początkujących. Stworzył więc pięć Pinan (japońska nazwa Heian) Kata, opierając je o kata Kusanku, Passai, Chinto, Jion. Kata Pinan (Heian) są obecnie podstawą większości stylów. Było to w roku 1907. Itosu uprościł też kilka innych form tak aby nadawały się do nauczania w szkole - Chinto, Useishi (Gojushiho), Passai Dai, Kusanku Dai.

Itosu wykształcił wielu wielkich mistrzów (np.: Gichin Funakoshi, Kenwa Mabuni), którzy później poszli własnymi drogami tworząc różne style.

Itosu zmarł w Yomakawa w wieku lat 85-ciu, 26. stycznia 1915 r.

Na koniec jak zawsze cytat z Mistrza:

"Karate to nie tylko praca nad siła fizyczną, to też nauka, która pokazuje jak pokonać siebie samego. Być przydatnym dla wszystkich ludzi i nigdy nie walczyć przeciw nikomu. Nigdy nie uderzać, o ile jest to możliwe.(...) Jeśli ćwiczysz karate staraj się otworzyć szeroko oczy i opuścić ramiona, usztywnić ciało tak jakbyś był na polu bitwy. Gdy ćwiczysz uderzenia i bloki wyobraź sobie, że masz przed sobą swojego wroga. W niedługim czasie znajdziesz własną metodę uderzania. (...) Człowiek z charakterem będzie zawsze unikał sporów i miłował pokój. Tak więc im więcej ćwiczysz tym bardziej skromny bądź względem innych. Taki powinien być prawdziwy karateka".

*- cytaty pochodzą z "Karate-do. Moje Życie" G. Funakoshi'ego

**- Tych 10 punktów zawierało następujące informacje:
1) Karate powinno być używane do samoobrony, lub obrony drugiego człowieka. Powinno być praktykowane dla polepszenia własnego zdrowia, a nie ze względu na samolubność, lub chęć wyrządzenia komuś krzywdy.
2) Celem karate jest ćwiczenie ludzkiego ciała by stało się twarde jak skała i silne jak żelazo. Aby efektywnie wykorzystywać ręce i stopy jako włócznie i strzały. Aby wykształcić silnego ducha i odważne serce. Jeżeli Karate stanie się elementem szkolnego programu, dzieci będą lepiej przygotowane do służby wojskowej w przyszłości. Zarówno Pierwszy Książę Wellingtonu jak i Napoleon I wiedzieli o tym, że "jutrzejsze zwycięstwo przychodzi z dzisiejszego boiska".
3) Karate nie można nauczyć w krótkim czasie. Aby je zrozumieć trzeba poświęcić co najmniej trzy lata codziennego, ciężkiego treningu.
4) Jednym z najważniejszych tematów w karate jest trening dłoni i stóp. Dlatego ćwiczący powinien zawsze używać makiwary w celu gruntownego rozwoju dłoni i stóp. Aby robić to efektywnie należy obniżyć ramiona, zrobić głęboki wdech, skoncentrować energię, stanąć mocno na ziemi aby "zakorzenić" swoja pozycję, Ki powinno znaleźć się w tanden (dolna cześć brzucha). Należy uderzać w ten sposób codziennie po 200 razy na każdą rękę.
5) Karate powinno być ćwiczone w odpowiedniej pozycji: plecy proste, lekko obniżone ramiona, tak aby siła rozchodziła się od nóg (stopy ustawione dokładnie na ziemi) i dostarczała Ki do centrum - do brzucha, tak, aby górne i dolne części ciała łączyły się w jednym ruchu.
6) Techniki karate powinny być ciągle powtarzane, wiele razy. Uczniom powinno się pokazywać właściwe wyjaśnienia technik, tak aby wykorzystywali je we właściwych okolicznościach.
7) Ćwiczący karate musi zdecydować czy położyć nacisk na trening czysto fizyczny czy na praktyczne wykorzystanie możliwości własnego ciała.
8) Karate powinno być ćwiczone z dużą intensywnością i ciągłą gotowością na sytuację w której trzeba będzie się bronić.
9)Karate powinno się ćwiczyć poprawnie, doskonaląc siłę techniki. Nie wytężaj się ciągle aby to zrobić.
10) Ci którzy wcześnie osiągnęli mistrzostwo w Karate dożyli późnego wieku. Osiągnęli to ponieważ Karate pomaga rozwijać mięśnie i kości, wspomaga metabolizm, reguluje krążenie krwi. Dlatego Karate powinno być wprowadzone do programu szkół już na poziomie elementarnym.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: harynas
Data: 13-06-2010 08:47:32 
Napiszcie coś o jigoro kano
 Autor komentarza: Anduina
Data: 14-06-2010 17:00:19 
Może za jakis czas:)
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.