
Podczas zakończonej przed momentem gali "Pro Fight 5" najważniejsze zwycięstwo w karierze zanotował Marcin Held (9-1), jeden z najbardziej obiecujących zawodników polskiej sceny MMA. Marcin wygrał co prawda na skutek kontuzji prawego kolana Jeana Silvy (17-11-3), ale przez półtora rundy jakie zdążyli przewalczyć w klatce obaj fighterzy, zaledwie 18-letni Held radził sobie bardzo dobrze, choć naprzeciw niego stał weteran organizacji Cage Rage i były uczestnik gali PRIDE. Już niedługo na SPORTY-WALKI.ORG wywiad z Marcinem Heldem, Maciejem Kawulskim oraz kilka walk z gali.
Olimpijczyk z Pekinu w zapasach stylu wolnego, a dziś wschodząca gwiazda MMA - Ben Askren (6-0), wygrał turniej wagi półśredniej organizowany przez prężnie rozwijającą się federację Bellator. Askren (na zdjęciu) w decydującym boju nie dał żadnych szans bardziej znanemu Danowi Hornbuckle'owi (21-3), sprowadzając szybko walkę do parteru i wygrywając każdą z trzech rund, co znalazło odbicie na kartach punktowych - 3x 30:27.
Marcin Held (9-1), jeden z najbardziej obiecujących zawodników polskiej sceny MMA, zanotował najważniejsze zwycięstwo w karierze. Marcin wygrał co prawda na skutek kontuzji prawego kolana Jeana Silvy (17-11-3), ale przez półtora rundy jakie zdążyli przewalczyć w klatce obaj fighterzy, zaledwie 18-letni Held radził sobie bardzo dobrze, choć naprzeciw niego stał weteran organizacji Cage Rage i były uczestnik gali PRIDE. Zapraszamy na wywiad po walce.
Żal było patrzeć jak opuszczają Gdynię bohaterowie Beast of the East II. Kły i pazury przecinały gęstą od adrenaliny atmosferę. Cisza jak po wielkiej bitwie ,która przynosi czas na oddech i zadumę ,bo to była bitwa!
Takich walk polskiej publiczności nie zaserwował jeszcze nikt. Już przedwalki zapowiedziały wysoko ustawioną poprzeczkę. Na gali znalazło się wiele gwiazd,nie tylko w ringu. Starcia były tak emocjonujące ,że trudno je opisać w pigułce. Były więc widowiskowe poddania oraz ciężkie nokauty. Finezji i pokazu techniki też nie zabrakło zarówno w formułach K1 jak i MMA. Kilku zawodników zostało docenionych propozycjami zza oceanu od najbardziej prestiżowych federacji min. UFC. Ten fakt stanowi chyba poziom tego wspaniałego widowiska.
I tak już Grzegorz Truszkowski stoczył świetny pojedynek z Dannym Verhoevenem zwyciężając przez wskazanie. W drugim pojedynku gospodarz Marcin „Jagoda” Gułaś zbił na zasadach MMA poznaniaka Edwina Raczyńskiego. Pojedynek ten mocno rozgrzał przybywających do hali kibiców trójmiejskich. Do trzeciego starcia wyszedł broniący honoru Poznania Łukasz Szulc, który po bardzo zaciętym pojedynku w K1 uległ ,w oczach sędziów, bardziej utytułowanemu Shemsi Begiri. Walka nr cztery , a w niej niemogący przełamać polskiego fatum niezwykle doświadczony w MMA Dion Staring . Nie mógł on jak dotąd zwyciężyć żadnego, ze stającym z nim w szranki, Polaka. Jak dotąd ,bo Dawid Baziak niestety szybko uległ w trzeciej min. pierwszej rundy holenderskiemu przeciwnikowi. Jako „starter” podano jeszcze Dariusza Lipskiego wchodzącego przy niezwykle głośnym dopingu swojej publiki. Ten dosłownie okopał twardo usiłującego stawić opór Aleksandra Rybarczyka, wolącego chyba MMA niż K1. Niezwykle skuteczne i wściekłe kopnięcia Lipka posłały na deski oponenta.