KYOKUSHIN

Nazwa stylu: KYOKUSHIN – spotkałam się z dwoma tłumaczeniami : „prawda pochodząca ze wschodu” i „ekstremum prawdy”

Twórca stylu: Young-i-choi, czyli Masutatsu Oyama
 

Zasada stylu: „ Prawdziwą istotę drogi Budo można uświadomić sobie jedynie poprzez doświadczenie. Wiedząc to naucz się nigdy nie bać się jej wymagań.” (M. Oyama)

Kihon: podstawy niemal całkowicie przejęte są z Goju-ryu, uzupełnione elementami karate koreańskiego; techniki są twarde, ważna jest odporność na ciosy; treningi opierają się na bardzo surowej, opartej na wzorach wojskowych, dyscyplinie;

Kumite: W walce kładzie się nacisk na twarde, realistyczne techniki; zawodników ocenia się nie tylko za techniczne umiejętności ale również  siłę ciosów; punktuje się techniki, które „robią wrażenie” na przeciwniku; niedozwolone jest atakowanie rękami głowy i szyi; zabronione jest też używanie ochraniaczy na stopy (dopuszczalne jest stosowanie nagolenników) i rękawic,

 

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: otke
Data: 21-06-2010 12:48:19 
"zawodników ocenia się nie tylko za techniczne umiejętności ale również za przekonujące udawanie siły swoich ciosów"- widzę że kabaret zaczął działać pełną parą. Nie rozumiem po co komu ten cykl "informacji"...
 Autor komentarza: Anduina
Data: 21-06-2010 13:03:45 
"Nie rozumiem po co komu ten cykl "informacji"..."
Może po to, żeby zobaczyć podstawowe cechy poszczególnych stylów i różnice pomiędzy nimi. W podstawowym zakresie. I nie bój się, jeszcze trochę i cykl się skończy. Wtedy bedą obszerniejsze artykuły i więcej "informacji":)
 Autor komentarza: czader74
Data: 21-06-2010 13:41:20 
Bardzo dobrze, dla kogoś kto się interesuje sztukami walki są to fajne ciekawostki ;)
 Autor komentarza: otke
Data: 21-06-2010 15:27:13 
informacje o sztukach walki jak najbardziej, mnie też to interesuje. Ale to jest jakieś mega minimum, dziwię się że redakcja to zamieszcza. a z tym udawaniem siły swoich ciosów to paranoja. jak bym miał oceniać ten cykl od strony merytorycznej to dałbym 2 na 10. pisać każdy może...
 Autor komentarza: Anduina
Data: 21-06-2010 16:13:21 
Lepiej?:)
 Autor komentarza: czerwony
Data: 21-06-2010 17:04:20 
O kurde, ale takie notki nic nikomu nie mówią. O kyokushinie naprawdę można by napisać 3 grube tomiszcza...
 Autor komentarza: Anduina
Data: 21-06-2010 17:42:52 
Tak, ale nie każdemu chce się to potem czytać. Załeżeniem tych krótkich notatek, jest szybka pomoc komuś, kto chce szybko a w związku z tym pobieżnie dowiedzieć się co charakteryzuje dany styl, czym dany styl rózni się od innych. Tyle. Szukałam kiedyś czegoś takiego, na początku mojej przygody z karate. Nie znalazłam, postanowiłam napisać. Mam jeszcze 4 style w serii. Zamieszczę je. Jak nie chcecie nie czytajcie. A do tego dam coś jeszcze, obszerniejszego. Może być?:)
 Autor komentarza: otke
Data: 21-06-2010 18:06:28 
Yo mama, jest lepiej.
 Autor komentarza: GoldenBoy
Data: 22-06-2010 09:07:05 
Bez obrazy, ale bardziej po łebkach się chyba tego napisać nie dało :P
 Autor komentarza: Anduina
Data: 22-06-2010 13:06:45 
To się cieszę, że tak uważasz, bo tak jak już pisałam - takie było założenie:)
 Autor komentarza: GoldenBoy
Data: 23-06-2010 09:47:46 
Jak dla mnie kiepskie założenie. To serwis sportów walki i ludzie którzy tu zaglądają często maja jakieś pojęcie o rożnych sportach czy sztukach walki. A informacje takie jakie są zawarte w newsach są tak skrótowe że mogły by znaleźć się w serwisie o zupełnie innej tematyce.
 Autor komentarza: Anduina
Data: 23-06-2010 11:22:43 
Powiem tak - mógłby to być nawet serwis ludzi, którzy ćwiczą karate, tylko i wyłącznie karate. I tak większość nie wiedziałaby, czym różni się dajmy na to ashihara od kk. Z mojego doświadczenia wynika, że większość potrafi powiedziec jedynie czym się różni shotokan od kk. A mimo to ta większość nie przeczyta trzystronnicowego opracowania na temat Oyama Karate, bo po prostu nie będzie jej się chciało. Długie teksty rzadko kto już czyta w naszych czasach. A tak, ktoś może zobaczy, np. że jest sobie taki styl ahihara karate, który kładzie nacisk na zejścia z linii ciosu, a nie tak jak kk na przyjmowanie ciosów. I się moze taki ktoś zainteresuje i poszuka dalej. A nawet jak się nie zainteresuje to przynajmniej będzie wiedział, że ashihara nie jest dla niego - a to też jest już jakaś wiedza.
W każdym razie - jest to moje ostatnie tłumaczenie sensu tej serii, ostatni "skrót" został zamieszczony - więcej nie będzie. Zamieszczę jeszcze kilka artykułów dotyczących kilku innych "tradycyjnych" sztuk walki, po czym wrócę do tego co tygryski lubią najbardziej, czyli do MMA. Pozdrawiam wszystkich i jak zawsze czekam na wasze komentarze.
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.