- Jeśli chodzi o boks czy kick boxing, to ja więcej z tych dyscyplin zapomniałem, niż Marcin Najman jest się w stanie przez całe życie nauczyć. Natomiast jeśli mówimy o zapasach, czy brazylijskim Ju-Jitsu, to nie sądzę aby Marcin zdołał nauczyć się czegoś, co mogło by zniwelować moją siłę fizyczną czy warunki fizyczne. Nie ukrywam, myślę że to nie będzie dla niego zaskoczeniem, że nie mam zamiaru go dusić czy wykręcać mu rąk - powiedział Przemysław Saleta, o swoim przeciwniku Marcinie Najmanie, z którym się zmierzy na KSW 14.
PRZEMYSŁAW SALETA O ADAMKU I SOSNOWSKIM NA BOKSER.ORG >>
PRZEMYSŁAW SALETA O BRACIACH KLICZKO NA BOKSER.ORG >>
- To jest najlepsza gala, jaką udało mi się zrobić. To była wspaniała noc, a każda walka elektryzująca. Jestem dumny z każdego uczestnika dzisiejszego wieczoru, ponieważ każdy z nich dał z siebie sto procent - takimi słowami prezydent organizacji, Dana White, podsumował galę UFC 116.
White potwierdził po raz kolejny, że Brock Lesnar (5-1) w kolejnej obronie zmierzy się z Cainem Velasquezem (8-0) - Muszę najpierw usiąść i porozmawiać na ten temat z Brockiem. Jestem jednak przekonany, iż doprowadzimy do tej potyczki tak szybko, jak tylko będzie to możliwe - zakończył White.
Na taką walkę czekali wszyscy. Naprzeciw siebie stanęli Brock Lesnar (5-1) i wcale nie ustępujący mu fizycznie, niepokonany dotąd Shane Carwin (12-1). Ostatecznie wygrał Brock, ale w pierwszej rundzie był na skraju przepaści.
Po kilkudziesięciu sekundach mistrz UFC wagi ciężkiej przestrzelił prawym sierpowym, a Shane natychmiast skarcił go lewym podbródkowym. Champion zatrzymał się dopiero plecami na klatce i rozpędzony Carwin rzucił się by dokończyć dzieło zniszczenia. W zwarciu "poczęstował" rywala prawym kolanem i wyraźnie zamroczony Lesnar wylądował na macie. Tam czekało go najgorsze...