Neil Grove (8-2-1) został nowym nabytkiem federacji Bellator, a zarazem czwartym znanym już uczestnikiem turnieju w kategorii ciężkiej. Mierzący dwa metry Anglik jest tak duży, że z trudem mieści się w limicie 265. funtów. Sławę zyskał w lipcu 2007 roku, kiedy w ciągu zaledwie dziewięciu sekund ciężko znokautował mocnego jeszcze wtedy Jamesa Thompsona.
Przypomnijmy, że w turnieju udział weźmie ośmiu zawodników, w tym również nasz Damian Grabowski (12-0), który 19 sierpnia zmierzy się w pierwszym pojedynku z mocno bijącym byłym zapaśnikiem, Scottem Barrettem (10-1). Zawodnik z Opola przebywa aktualnie na sparingach w Holandii, gdzie liczy na wspólne treningi z mistrzem wagi ciężkiej według organizacji Strikeforce, Alistairem Overeemem.
Ostatnim na chwilę obecną zawodnikiem w stawce jest Mike Hayes (12-3-1). Na zdjęciu były rugbysta, dziś liczący się zawodnik MMA, Neil Grove.
Niespodziewany pogromca Fedora, Fabricio Werdum niedługo położy się na stole operacyjnym. Brazylijczyk przejdzie operację łokcia i jak sam mówi, najprawdopodobniej nie wróci do klatki w tym roku. Tak więc, kto jesienią zmierzy się z Alistairem Overeemem w walce o pas?
Oczywiście na horyzoncie jest jeden poważny kandydat i drugi trochę mniej. Mowa oczywiście o Fedorze. Drugim kandydatem jest Antonio Silva, który w świetnym styku zaprezentował się w walce z Andreiem Arlovskim. Jednak ja jako fan trzymam kciuki za organizację Fedor vs Overeem.
Eric Esch, znany bardziej pod pseudonimem Butterbean niezbyt przychylnie wypowiada się o Mariuszu Pudzianowskim (2-1):
Wiem, że złamał sobie nogę w walce z Sylvią, ale i tak nic nie pokazał w tamtej walce. Pudzianowski nie ma stójki, i mimo, że jest bardzo silny to uderza jak dziewczynka. Tylko macha rękoma. Potrzebuje ogromnej pomocy. Może wygrał 5 razy mistrzostwo Strong Man, ale uderza jak zawodnik wagi koguciej, nie jak strongman ważący ponad 120 kg. On nie ma umiejętności, które pozwolą mu osiągnąć cel, który sobie postawił. Po pierwsze musi poprawić stójkę, bez tego nie istniejesz w MMA. Parter też pozostawia wiele do życzenia. Nie wiem z kim trenuje, ale powinien go zwolnić. Pudzianowski musi udowodnić swoją wartość: pokazać mocną stójkę i pokonać kilku dobrych zawodników MMA. Wszystko zanim dostanie kolejną wielką walkę 9. października.
Jak widać dostało się również trenerowi boksu Pudziana i po części Mirkowi Oknińskiemu. Czekamy na odpowiedź Polaka.
Komitet ADCC zweryfikował przepis dotyczący ważenia zawodników przed najważniejsza imprezą grapplingową świata. Od teraz mają być dwa ważenia: jedno dzień wcześniej, a drugie dodatkowe na dwie godziny przed walką. Ponadto sędzia może w każdej chwili zważyć zawodnika, jeśli uzna, że przekracza on limit kategorii. Zawodnicy mogą ważyć więcej na drugim ważeniu niż na pierwszym, ale różnica nie może przekraczać 2 kilogramów.
Jako pierwsi na tą zmianę zareagowali dominatorzy kategorii do 77 kg: Marcelo Garcia i Pablo Popovitch, którzy walczyli ze sobą już 3-krotnie w finale wspomnianej kategorii. Garcia zareagował z entuzjazmem, ale mistrz z Barcelony mówi o zmianie kategorii na wyższą i prosi komitet ADCC na łamach Graciemag, o zorganizowanie superfightu pomiędzy nim a Garcią na następnych zawodach.