Były zwycięzca zawodów ADCC, Brazylijczyk Demian Maia (12-2) nie wystąpi na UFN 22. Na tej gali miał zmierzyć się w walce wieczoru z Alanem Belcherem, ale Belcher doznał kontuzji i musiał wycofać się z pojedynku. UFC przeniosło więc Demiana na galę UFC 118: Edgar vs Penn 2 i dało mu za rywala Mario Mirandę (10-1).
Miranda stoczył do tej pory 2 walki w UFC: wygrał z Davidem Lousieau (UFC 115) oraz przegrał z Geraldem Harrisem (UFN 21).
Brazylijczyk ostatnio przegrał przez decyzję z Andersonem Silvą podczas UFC 112 w Abu Dhabi. Stawką tamtego pojedynku był należący do Silvy pas wagi średniej. Wcześniej na UFC 109 Maia wypunktował Dan Millera.
Eric Esch, znany bardziej jako Butterbean, będzie najbliższym rywalem Mariusza Pudzianowskiego (2-1) podczas czternastej gali federacji KSW, do której dojdzie 18 września.
Amerykanin znany jest z ringów bokserskich, ale i aren MMA. Jako pięściarz legitymuje się bilansem 77-8-4, 58 KO, natomiast w MMA 15-7-1.
Informację potwierdzili przed momentem właściciele KSW - Martin Lewandowski oraz Maciej Kawulski.
Dwaj uczniowie Wanderleia Silvy udanie zaprezentowali się na gali MMA Xplosion - Vianna vs. Lacy w Las Vegas. Jorge Lopez (7-1) (na zdjęciu po lewej) pokonał przez decyzję weterana WEC i KOTC, Davida Terrela.
Natomiast półcieżki Vitor Vianna (9-1) podał w 122 sekundy journeymana B.J. Lacy'ego. Warta wspomnieć, że jedyna porażka Vianny miała miejsce na Fury FC 2, gdzie walczył z jednym z najlepszych półciężkich na świecie, Thiago Silvą.
Po wypadnięciu walki Belcher vs Maia, która miała być walką wieczoru na UFN 22, pojedynek Nate Marquardt (29-9-2) vs Rousimar Palhares (11-2) będzie pojedynkiem wieczoru wspomnianej gali. Walka obydwu panów pierwotnie miała odbyć się na UFC 118.
Nate nie walczył od lutego, kiedy został zdominowany przez Chaela Sonnena. Wcześniej szybko znokautował Demiana Maię na UFC 102. Palhares natomiast ostatni raz pojawił się w oktagonie na UFC 11, kiedy w pamiętnej walce przeciągnął skrętówkę na Tomaszu Drwalu.
Jeden z najlepszych grapplerów w MMA, wielokrotny uczestnik prestiżowego turnieju ADCC, Ricco Rodriguez zanotował w miniony weekend dziewiąte zwycięstwo z rzędu.
Jego ofiarą podczas gali USA MMA Stacked był mający wówczas jedną zawodową walkę, w dodatku przegraną, John Juarez. Rywal dzielnie stawiał opór byłemu mistrzowi UFC w wadze ciężkiej, gdyż po trzech rundach sędziowie niejednogłośnie opowiedzieli się za Rodriguezem. Miejmy nadzieję, ze Ricco w końcu znajdzie sobie miejsce w jakiejś poważnej organizacji.
Zapewne każdy z was wie, czym jest Przystanek Woodstock. Niektórzy pewnie kojarzą, że odbył się w ten weekend. Ale zapewne nie wszyscy wiedzą, że w tym roku Woodstock miał sztuko-walkowy akcent. A była nim capoeira.
Wszystko dzięki spontanicznemu pomysłowi na … Gronie.
Finalista drugiego turnieju Bellatora w wadze półśredniej, Dan Hornbuckle (21-3, na zdjęciu po prawej) zmierzy się z weteranem UFC, Bradem Blackburnem (15-11-1) podczas gali Bellator 25. Oprócz tego pojedynku zobaczymy również walkę naszego Damiana Grabowskiego.
Hornbuckle w finale turnieju wagi lekkiej przegrał z utalentowanym zapaśnikiem, Benem Askrenem. W drodze do finału poddał dwóch przeciwników. Blackburn został wyrzucony z UFC po porażce na UFC 112 z DaMarqusem Johnsonem. W UFC wygrał trzy walki i dwie przegrał.
Niepokonany w siedmiu zawodowych walkach w MMA, judoka Rick Hawn w zeszły weekend stanął w klatce naprzeciw weteranowi niemal wszystkich najważniejszych organizacji MMA na świecie. Jego rywalem podczas gali Triumph 3 “Havoc” był Shonie 'Mr International' Carter.
Uważany za jeden z największych talentów w wadze półśredniej Hawn skończył byłego pretendenta do pasa UFC w drugiej rundzie. Była to pierwsza porażka Cartera przez ciosy od ponad pięciu lat.
Zwycięzca turnieju KSW w wadze ciężkiej, amerykański zapaśnik David Olivia w zeszły weekend zanotował szóste zwycięstwo w karierze. Amerykanin podczas gali Steel Fist Entertainment poddał duszeniem zza pleców o wiele cięższego Chucka Hoskinsa.
Na tej gali weteran UFC, Rich Clementi poddał w pierwszej rundzie duszeniem zza pleców Lenny'ego Nelsona. Ponadto weteran WEC Sergio Gomez potrzebował jedynie 68 sekund, by odprawić z kwitkiem Davida Cerinowskiego.
Były członek kadry olimpijskiej Stanów Zjednoczonych w zapasach, Daniel Cormier w zeszły weekend wygrał swoją trzecią zawodową walkę w MMA. Podczas gali XMMA 2 w Sydney, Amerykanin w pierwszej rundzie wygrał przez TKO z Lucasem Browne'em.
Na tej samej gali weteran K-1 Peter Graham wygrał pierwszą walkę MMA od kwietnia. Australijczyk pokonał innego weterana K-1, Cartera Williamsa przez TKO w pierwszej rundzie. Trzeba przyznać, że Graham w tym roku stawia na MMA. Walczył już 4 razy w tym roku i wygrał dwie walki.
Weteran MMA Bobby Southworth, również przez TKO w pierwszej rundzie, rozprawił się z Aaronem Boyesem.
Trochę dłużej zajęło pokonanie Api Hemary weteranowi UFC, Marvinowi Eastmanowi, który również wygrał przez techniczny nokaut. Dokładniejsze wyniki i zapisy video walk postaramy się zaprezentować jak najszybciej.
W minioną sobotę w Brazylii odbyła się kolejna ze znanej serii gal Jungle Fight. Na Jungle Fight 21 podopieczny braci Nogueira, znakomity półśredni Eric Silva (na zdjęciu) znokautował Jose Gomesa de Ribamara. Akcją kończącą było kolano, po czym Silva zalał serią ciosów swojego rywala.
Na tej samej gali czołowy lekki w Brazyli, Yuri Alcantara serią ciosów w parterze zmusił sędziego do przerwania, w pierwszej rundzie, walki z Armando Gomesem. Prawdopodobnie obu zawodników niedługo zobaczymy w Japonii, na gali Shooto lub Pancrase.Pełne wyniki Jungle Fight 21 można zobaczyć na Sherdogu.
- Technika i szybkość, to będą moje główne zalety. Z całym szacunkiem dla Krzyśka, ale uważam się za lepszego zawodnika. Czeka go porządne lanie - powiedział między innymi Daniel Dowda (5-3) podczas dzisiejszej konferencji prasowej przed KSW 14, gdzie zmierzy się z Krzysztofem Kułakiem (23-12-2).
- Nie będę unikać walki w parterze. Oboje jesteśmy pewni siebie i swoich umiejętności. Ten pojedynek na długo zapadnie w naszych głowach - odpowiedział dużo spokojniej mistrz federacji w wadze średniej, popularny "Model".
- Przeciwnikiem Mariusza będzie król 4-rundówek, Eric "Butterbean" Esch - zapowiedział przed momentem oficjalnie Maciej Kawulski. To właśnie ten zawodnik, znany za oceanem bokser wagi ciężkiej, zmierzy się 18 września z najsilniejszym człowiekiem świata.
- Przed Mariuszem jeszcze sporo pracy. Musi nauczyć się przede wszystkim jeszcze dużo boksu. Ostatnio powiedziałem, że bije jak baba i widocznie to go tak poruszyło. Polscy kibice przekonają się niedługo, kto jest prawdziwym mistrzem. Później zostanie Mariuszowi powrócić na salę treningową. Mariusz, bądź lepiej dobrze przygotowany, by pokazać ci kto jest z nas lepszy - tak oto brzmiała pierwsza wypowiedź Amerykanina w ramach promocji jego potyczki z "Pudzianem".
Polak nie pozostawał mu dłużny - Skoro uważa, że biję jak baba, to zapraszam go do Polski i zobaczymy czy biję jak baba. Na pewno lekko nie będzie, ale dam radę. Wyciągnąłem wnioski z porażki i idę do przodu - ripostował Mariusz Pudzianowski (2-1) - Po powrocie z USA miałem czternaście dni wolnego i po tych dwóch tygodniach cały czas jestem w ruchu. Zrzuciłem już wagę do 118. kilogramów. Co drugi dzień biegam i są tego efekty. Zmieniła się już na pewno wydolność i trochę się skurczyłem. W poprzednim roku ważyłem 140 kilogramów, teraz jest już tylko 118 - zakończył jak zwykle pewny siebie Mariusz.
- Ja tej walki z Przemysławem Saletą nie chciałem i prosiłbym, żebyście zawsze o tym wspominali. Zdecydowałem się na nią po kilku prowokacjach z jego strony - wyznał tytułem wstępu Marcin Najman (0-1), podając również do informacji, że całą wypłatę przeznaczy na cele charytatywne - Zapraszam Krzyśka Kułaka na bokserski sparing. Dowiesz się wtedy co wiesz o boksie, a czego jeszcze o nim nie wiesz - w taki sposób częstochowianin odniósł się również do Krzyśka Kułaka i jego wypowiedzi, na temat swojej przeszłości bokserskiej.
- Przemysław Saleta nadawałby się doskonale do poprzedniej epoki na szefa propagandy. Dla mnie on wraca tylko dla pieniędzy. Wszystko co on mówi na temat tego pojedynku, to jest nieprawda. Jeśli przegram, najprawdopodobniej zawieszę rękawice na kołku. Nie mam pojęcia jak ta walka będzie wyglądała, ponieważ spotyka się dwóch bokserów, co jest ewenementem w MMA - zakończył Najman.
- Marcin jest wielkim szkodnikiem polskiego boksu i prawda jest taka, że nie jest prawdziwym pięściarzem. Osobiście go nie lubię i nie ukrywam, że jest to dla mnie spora motywacja. Motywacją jest dla mnie również fakt, że zapowiedział w razie porażki zakończenie kariery. Wypada więc wygrać i zakończyć ten niechlubny okres w polskim boksie. Zapewniam, że walka chwilę potrwa, bo nie chcę robić mu przysługę szybkim nokautem. Szczerze mówiąc, nie biorę nawet opcji porażki pod uwagę - ripostował Przemysław Saleta (0-1 w MMA, 43-7, 21 KO w boksie), były mistrz Europy wagi ciężkiej.
- On nie ma słabych stron, cechuje go wszechstronność. Jestem wyższy, mam lepszy zasięg rąk i mam zamiar to właśnie wykorzystać w ringu - zapowiada przed KSW 14 Jan Błachowicz (11-2), który w finale turnieju do 94. kilogramów zmierzy się z doświadczonym Hiszpanem Danielem Taberą (16-2-3).
Przypomnijmy, że rywal Polaka na poprzedniej edycji Konfrontacji Sztuk Walki pokonał Grigora Aschugbabjana oraz Attila Vegha, natomiast Błachowicz nie dał szans Wojciechowi Orłowskiemu i Nikolai'owi Onikienko.