Dominick Cruz pokonał Josepha Bonavideza. Stawką był pas WEC w wadze koguciej. Cruz powiedział w wywiadzie po walce, że wygrał przez decyzję podzielone.
"Moim skromnym zdaniem,myślałem,że wygrałem wszystkie rundy.Sądziłem również, że wygrałem jednogłośnie.To wszystko co mogę powiedzieć.Miałem zamiar wygrać"
"Uważam, że kibice mają duży wpływ na końcową ocenę sędziów. Dodatkowo,uderzył mnie sprytnie kolanem w klatke, i sądziłem że źle się to skończy."
"To była walka bardzo zbliżona do moich poprzednich pojedynków. Jest szybki oraz ma nadal dobre tempo. Uważam, że tym razem był już nie co bardziej ostrożniejszy. Nie atakował jak szaleniec, ale to spowodowało, że walka toczyła się na moją korzyść. Potrafię dobrze odczytać, im dłużej walka trwa to staję się coraz silniejszy!"
"Jestem trochę rozczarowany, że nie zakończyłem tej walki. Szukałem sposobu na wygranie. Niestety było bardzo ciężko wygrać mimo, że bardzo wiele razy go trafiałem."
Dzisiaj obiecany STRIKEFORCE Challenger 10 turniej w kategorii do 61 kg. Czyli: Akano mistrzynią balachy – Nie lubię Cariny Damm – Znów przegrywamy w walce Nowy Amerykański Kontynent vs. Stara Dobra Europa – Tate wygrywa kategorię – Nudy w walce pozaturniejowej. ZAPRASZAM
Pierwsze dwie walki półfinałowe rozpisane były na dwie rundy po trzy minuty. Finał – trzy rundy, również po trzy minuty. Tak krótkie rundy nie były bynajmniej wynikiem niewiary Strikeforce w kobiecą wytrzymałość. Raczej tego, że w Phoenix, gdzie rozgrywał się turniej, kobietom nie można walczyć dłużej niż 15 minut podczas jednego wieczoru. Ale po kolei.
Reprezentujący szczeciński Berserkers Team, Maciej 'Irokez' Jewtuszko w fenomenalnym stylu rozprawił się z faworyzowanym Anthony'm Njokuanim, nie pozostawiając złudzeń, kto jest zdecydowanie lepszym fighterem.
Maciej przeważał w stójce, gdzie miał dominować czarnoskóry zawodnik. Zaczęło się od kopnięć i po jednym z nich Polak na chwilę znalazł się na macie. Prawy, backfist wstrząsnęły rywalem, potem próba stojącej gilotyny, ale jednak Maciej postanowił walczyć w klinczu. Wreszcie podbródkowe w klinczu rzuciły czarnoskórego zawodnika na matę. Irokez ciosami w parterze wykończył rywala zgarniając przy okazji 10 tyś. dolarów za KO wieczoru.
Rozmawiamy z Damianem "Polskim Pittbulem" Grabowskim, zawodnikiem wagi ciężkiej, który stoczy pojedynek 19 sierpnia w walce wieczoru MMA na gali Bellator Championship w Chicago w Chicago Theatre. Walka będzie transmitowana przez stacje telewizyjną Fox.
- Jak się zaczęła Twoja przygoda ze sportami walki?
Damian Grabowski: Od dzieciństwa rozpierała mnie energia. Zacząłem trenować przeróżne sztuki walki. Począwszy od zapasów, przez teakwondo i brazylijskie ju-jitsu,a skończywszy na MMA. Ono właśnie łączy elementy wszystkich tych sztuk walk.
Damian Grabowski (12-0) waży o dziesięć kilogramów mniej od Scotta Barretta (10-1) przed dzisiejszą walką podczas gali Bellator 25.
Zawodnik z Opola wniósł na wagę 240 funtów, przy 263. jego rywala. Przeliczając to na kilogramy, Polak waży 108.8 kilograma, a Barrett 119.3.
Ciężsi od Grabowskiego są także pozostali uczestnicy turnieju wagi ciężkiej, którzy również wystąpią w Chicago. Cole Konrad (4-0) wypełnił wymagany limit 265 funtów, a Rogent Lloret (9-1-1) wniósł na skalę 250 funtów.