Ronaldo 'Jacare' Souza zdobył wakujący tytuł mistrza Strikeforce w wadze średniej, wypunktowując na Strikeforce: Houston amerykańskiego zapaśnika, Tima Kennedy'ego.
Walka toczyła się w sójce, gdyż obaj zawodnicy to doskonali chwytacze. Jacare po raz kolejny pokazał, jak bardzo rozwinęła się jego stójka. Staje się już zawodnikiem coraz bardziej kompletnym. Kennedy po ogłoszeniu werdyktu nie krył rozczarowania:
Nie wiem co się stało. Najlepszy grappler na świecie nie mógł sprowadzić mnie do parteru. To była najbardziej frustrująca walka w jego karierze. Właśnie dlatego nie lubię zdawać się na wolę sędziów i tak się zwykle dzieje, gdy zdaję się na ich zdanie.
Ronaldo Jacare jest trzecim zawodnikiem Black House, który ma pas jednej z trzech najważniejszych organizacji. Pozostali to Anderson Silva i Jose Aldo.
Mający za sobą epizod w zawodowym boksie, KJ Noons znokautował dzisiejszego ranka na gali Strikeforce: Houston czarnego pasa BJJ, Jorge Gurgela.
Walka od początku toczyła się w przewidywany sposób: Gurgel zapomniał, że jest czarnym pasem i wdał się w wymianę stójkową, w której bił trochę chaotycznie. Noons starał się przytemperować rywala prostymi. Pod koniec pierwszej rundy Nonns boksersko zdominowal rywala, a tuż przed gongiem w dzikiej wymianie rzucił an deski.
W drugiej rundzie Noons dokończył tylko dzieła zniszczenia i wygrał pojedynek. Rysą na szkle jest tylko kolano, które wyprowadził, gdy przeciwnik był w parterze. Gdyby sędzia był bardziej zdecydowany, mogłoby się skończyć dyskwalifikacją.
Niestety były zawodowy zapaśnik, Bobby Lashley przegrał wczoraj podczas gali Strikeforce: Houston z Chadem Griggsem. Jest to pierwsza porażka w karierze byłego gwiazdora WWE.
Pierwsza runda przebiegła tak jak można się było tego spodziewać: Lashley rzucał rywalem o matę i uderzał w parterze. Griggs stawiał opór, ale jednak nie udało mu się obronić przed zapaśnikiem. Pod koniec pierwszej rundzie Griggs trafił rywala, co spowodowało rozcięcie pod okiem zapaśnika.
W drugiej rundzie Bobby ponownie obalił rywala i zdobył nawet dosiad. Oczywiście ciosy nie spowodowały nokautu, a sędzia nakazał powrót do stójki. Na 33 sekundy przed końcem drugiej rundy Lashley ponownie próbuje obalać, ale Griggs tym razem sprawluje i uderza hammerfistem. Gong ratuje Lashleya, który nie wyszedł do 3. rundy
- Czuję się doskonale. To jak spełnienie marzeń. Przed walką może z 15 osób wierzyło, że wygram i była to wyłącznie moja rodzina - powiedział po walce szczęśliwy Griggs.

Rafael 'Feijao' Cavalcante dzisiaj rano został nowym mistrzem wagi półciężkiej Strikeforce, nokautując na gali w Houston dotychczasowego championa, Mo Lawala.
Od początku nic nie wskazywało na taki obrót sprawy. Lawal zgodnie z oczekiwaniami starał się obalić rywala, ale Feijao umiejętnie powracał do stójki, lub sprawlował. W drugiej rundzie 'King Mo' pokazał, że znacznie poprawił stójkę, zwłaszcza boks i dzięki uderzeniom wygrał drugą rundę.
Trzecia runda to koniec Lawala. Najpierw dostaje kombinacją, potem kolanem, aż wreszcie mocny sierpowy ląduje na jego głowie. Mistrz próbując się bronić łapie za nogi rywala, ale ten mocnymi ciosami zmusza sędziego do przerwania pojedynku.
Tak więc niespodziewanie nowym mistrzem Strikeforce został Rafael Cavalcante.
W piątek w Janowie, koło Mińska Mazowieckiego odbyła się gala sportów walki pod jakże podniosłą nazwą - Victory and Glory.
I ja tam byłam i... teraz mam dla was zdjęcia.
