W dniu dzisiejszym, UFC oficjalnie zapowiedziało walkę pomiędzy Kennym Florianem (13-5), a Evanem Dunhamem (11-1), która ma się odbyć na gali UFC Fight for the Troops 2, 22 stycznia w Fort Hood w Texasie. Stoczą oni pojedynek w wadze lekkiej, a na gali zobaczymy także takie starcia jak:
- Mike Swick vs. David Mitchell
- Matt Mitrione vs. Tim Hague
- DaMarques Johnson vs. Mike Guymon
- Melvin Guillard vs. Yves Edwards
Przedstawiamy Wam trailer następnej gali Strikeforce, która odbędzie się już 4 grudnia. W walce wieczoru dojdzie do pojedynku pomiędzy Danem Hendersonem (25-8) i Renato Sobralem (36-8).
Przedstawiamy Wam wideo z walki Wiktora Sobczyka z Łukaszem Skibskim, do której doszło na zeszłotygodniowej gali Iron Fist 3 w Szczecinie. Drugą część pojedynku można oglądnąć w rozwinięciu.
Był mistrz organizacji Pride, Wanderlei Silva (33-10-1) wspomniał na swoim Twitterze, że chciałby jeszcze walczyć przez sześć lat, aby zakończyć karierę w wieku 40. lat. Silva, który jest brazylijską legendą MMA aktualnie wraca do zdrowia po kontuzji kolana i już dziś mówi o tym, że czeka go jeszcze minimum dwanaście walk.
- Kocham moją pracę, walczenie to całe moje życie i w wieku 34. lat jak zastanawiam się co będę robił, gdy skończe karierę to chce mi się płakać, bo to przykre. Chcę walczyć do 40. roku życia, czyli jeszcze 6. lat i 12 walk. Jeśli obserwujecie mnie jako zawodnika, to zapewne wiecie, że te ostatnie pojedynki będą niezapomnianym show (śmiech). Dziękuje Wam wszystkim. - napisał Silva.
W tym tygodniu dużo pisać nie będę, bo nie ma o czym. Ubiegły tydzień w FeMMA nie obfitował.
W piątek - RFC 22 REDEMPTION
Ro Califano [na zdjęciu] (1-1-0) pokonała Caroline Portugal (0-2-0)decyzją.
Dużo powiedzieć nie mogę, bo chociaż walka krąży w internecie, to jest nagrana w taki sposób, że widać głównie klatkę.
Późno dowiadujemy się o roszadzie w karcie walk na przyszłotygodniową galę UFC 123, a chodzi o zastąpienie kontuzjowanego Darrena Elkinsa (11-2) w walce z Edsonem Barbozą (6-0), przez Mike'a Lullo (8-2). Ten pojedynek odbędzie się 20 listopada w limicie kategorii lekkiej (na zdjęciu znajduje się Barboza).
Na wspomnianym evencie dojdzie do dwóch ciekawych pojedynków, Quintona Jacksona (30-8) z Lyoto Machidą (16-1) i BJ Penna (15-7-1) z Mattem Hughesem (45-7).
Nate Marquardt (30-9-2) został zapytany o występ Jake`a Shieldsa (26-4-1), który stoczył walkę przeciwko Martinowi Kampmannowi (17-4) na UFC 121. W wywiadzie powiedział także, że Georges St. Pierre (20-2) spokojnie pokonałby Shieldsa. Oto cała wypowiedź popularnego "The Greata":
"Trudno powiedzieć... Sądzę, że byłby on zdecydowanie lepszy w dywizji średniej, jednak źle on wygląda w kategorii do 170 funtów. Kampmann, niestety przegrał, jednak przyczyną tego był styl jego walki i sądzę, że większość ludzi rozumie jego porażkę. Nie myślę, że jest najlepszy, jednak jest dobry we wszystkim. Shields jest właśnie inny - zły w niektórych rzeczach, jednak świetny w innych. Myślę, że umieszczenie Shieldsa przeciwko Kampmannowi było złe, a gdyby walczyłby on z "Rushem" byłoby to jeszcze gorsze posunięcie. Georges zmiażdzyłby go."
Federacja Shine Fights poinformowała, że ich następna gala odbędzie się już w styczniu przyszłego roku, a pierwszym pojedynkiem dodanym do karty walk będzie starcie byłych zawodników Ultimate Fighting Championship, Rollesa Gracie'a (3-1) i Mike'a Ciesnolevicza (18-4). Wiadomo również, że podczas tego samego wieczoru wystąpi był fighter wspomnianej organizacji, Efrain Escudero (13-2) - jego przeciwnik nie jest jeszcze znany.
Gracie ma bardzo małe doświadczenie w oktagonie i choć karierę rozpoczął trzy lata temu, to zdążył stoczyć zaledwie cztery pojedynki, z czego jeden przegrał. Porażki doznał dziewięć miesięcy temu na UFC 109, gdzie musiał uznać wyższość Joey'a Beltrana (12-4). Natomiast Ciesnolevicz to wojownik z bogatym doświadczeniem, który musiał opuścić UFC po tym, jak przegrał z naszym rodakiem Tomaszem Drawalem (17-4-1) przez TKO półtora roku temu. Ostatni raz oglądaliśmy go we wrześniu na gali Prestige - MMA 1 , podczas której wygrał przez poddanie w trzeciej rundzie z Demianem Decorahem (28-35-1).
Alan Belcher (16-6), który nie tak dawno zmagał sie z kontuzją oka wyjawił wczoraj, że w pierwszej walce po powrocie do oktagonu w przyszłym roku chciałby się spotkać z Wanderlei'em Silvą (33-10-1). "The Talent " kontuzji nabawił się podczas przygotowań do walki z Demianem Maią (13-2), a ostatni raz mogliśmy go oglądać w maju na gali UFC 113, gdzie wygrał z Patrickiem Cote (13-7) przez poddanie w drugiej rundzie.
- Chcę walczyć z Wanderlei'em Silvą, gdyż on musi się spotkać w klatce z kimś takim jak ja, czyli młodym i wszechstronnym zawodnikiem. On musi pokazać naprawdę na co go stać, a nie sprzedawać swoje walki na PPV tylko dlatego, że ma wyrobione nazwisko. Czuję się dużo lepszy od niego i choć stanowi duże zagrożenie swoją siłą i agresywnością, to ja jestem dobrze wyszkolony technicznie, znakomicie zbudowany i wiem, że mogę go pokonać w stójce, jak i w parterze. Nie mówię, że byłaby to łatwa walka, ale jestem gotów udowodnić fanom swoją wartość. - powiedział Belcher.
W minioną sobotę odbyły się XXIX Indywidualne Mistrzostwa Polski Kendo, powracające po dwóch latach do Stolicy. W tegorocznej edycji wzięło udział 40 zawodników z całej Polski. Turniej był rozgrywany w forumle indywidualnej, wyłącznie dla zawodników pełnoletnich płci męskiej (dlatego też czasami określany jest jako Mistrzostwa Polski Mężczyzn) posiadających stopień co najmniej 3 kyu (uznany przez PZKendo).
Ostatecznie najwyższe laury wywalczyli:
1. Rafał Jaśtak (Poznań)
2. Mariusz Wial (Olsztyn)
3. Przemysław Szymiec (Katowice) / Bartosz Barylski (Gdynia)
Dodatkowo tradycyjnymi nagrodami kantosho (za ducha walki) uhonorowani zostali Maciej Wroński (Olsztyn) oraz Marcel Bartczak ( Łódź). Więcej w rozwinięciu newsa.
Dzisiaj w nocy w jednym z kasyn Las Vegas odbyło się oficjalne ważenie przed galą WEC 52, podczas której w walce wieczoru na przeciw siebie staną Urijah Faber (23-4), dla którego będzie to pierwszy pojedynek w tej dywizji i Takeya Mizugaki (13-4-2).
Jedynym zawodnikiem, który nie utrzymał się w swoim limicie był Zack Micklewright (7-1), który okazał się o dwa funty cięższy niż powinien, lecz dostał godzinę czasu na zmniejszenie wagi. Pełną listę wyników i obszerną galerię zdjęć znajdziecie w rozwinięciu.
Federacja UFC planuje już 19 marca powrót na bliski wschód, a konkretniej do Abu Dhabi i chce tam już drugi raz zorganizować galę. Do UFC 128 miałoby dojść w Ferrari World Arena (na zdjęciu) , a w walce wieczoru Maurico Rua (19-4) miałby stanąć do pierwszej obrony mistrzowskiego pasa na przeciw byłego championa kategorii półciężkiej, Rashada Evansa (15-1-1).
Organizacja Dana White'a co raz częściej organizuje swoje eventy poza granicami Stanów Zjednoczonych, gdyż na przykład UFC 127 odbędzie się w Australii. Więcej szczegółów na temat karty walk poznamy w najbliższych kilku tygodniach.