Już w najbliższy czwartek dojdzie do ostatniej gali WEC (53), podczas której w walce wieczoru o pas dywizji piórkowej Dominick Cruz (16-1) zmierzy się ze Scottem Jorgensenem (11-3). Cruz jest bardzo zdegustowany słowami rywala, który mówi, że ten skupia się na defensywie i jest nieskuteczny. Warto wspomnieć, że Dominick w swojej karierze przegrał tylko raz, z rąk fenomenalnego Urijaha Fabera (24-4) na WEC 26 w 2007 roku w Las Vegas.
- Wygrałem wiele walk tym sposobem, więc wiem co robię. Zdaję sobie sprawę z tego co robię dobrze oraz wiem, w czym jestem specjalistą. To daje mi ogromną pewność siebie, aby kontynuować walczenie takim stylem. Bardzo staram się skończyć każdą walkę w ten sposób, chcę zabić faceta od początku do końca. Sądzę, że każdy przeciwnik odczuje moją ofensywę - uderzenie bądź zranienie - w pewnym momencie walki, nie ma co do tego wątpliwości. - powiedział Dominick Cruz.
Zawodnik UFC w wadze lekkiej, Charles Oliveira (14-1) jest niezadowolony ze swojej walki na UFC 124, gdzie przegrał przez poddanie już w pierwszej rundzie z Jimem Millerem (19-2). Dla Charlesa była to pierwsza porażka w zawodowej karierze, a dotychczas w organizacji Dana White'a pokonywał takich zawodników jak Darren Elkins i Efrain Escudero.
- We wszystkich moich walkach czułem się komfortowo i cały czas szedłem do przodu. Wanderlei, Shogun, Veio, Macaco, Thiago Pitbull i inni doświadczeni fighterzy mówili mi, że każdy musi raz przegrać, bo ciągłymi zwycięstwami można stracić motywację do tego co się robi. Teraz wiem jak to jest odnieść porażkę, ale nie chcę juz tego doświadczać, gdyż wygrana zawsze daje mi ogromną radość. Teraz skoncentruję się na treningach i będę dążył do tego, by już nigdy nie wyjść z klatki jako przegrany. - powiedział Oliveira.
Finały Mistrzostw Świata IFMA 2010, śledziło ponad 20 tysięcy widzów zgromadzonych w Sanam Sueapa. W wydarzeniu tym brali również udział liczni przedstawiciele sportowych władz wielu krajów, ruchu Olimpijskiego, oraz tajskiego rządu. Po ośmiu dniach ciężkich zawodów, trofeum dla najlepszej drużyny wywalczyła Tajlandia. Tajowie odzyskali więc tytuł, który rok wcześniej przypadł w udziale drużynie z Białorusi. Na drugim miejscu w tym roku ukończyła Mistrzostwa drużyna Ukrainy.

Poniżej prezentujemy Wam trailer promujący galę KSW Extra 2 - President Cup. Przypominamy, że odbędzie się ona 29 stycznia w Ełku i zobaczymy na niej takich zawodników jak m.in. Antoni Chmielewski, Vitor Nobrega, Aslambek Saidov i Artur Sowiński.
Po bolesnej porażce z Randym Couture (19-10) na gali UFC 118, James Toney (0-1) nie myśli o rzuceniu kariery zawodnika MMA i poinformował, że wróci do mieszanych sztuk walki na sto procent. Toney dodał również, że za walkę z legendą tej dyscypliny miał zainkasować 500.000 dolarów, a do dnia dzisiejszego nie otrzymał ani centa.
Ostatnio mówiło się o tym, że jego najbardziej prawdopodobnym rywalem może być Quinton "Rampage" Jackson (31-8), lecz jest to praktycznie niemożliwe - Quinton po pierwsze walczy w niższej kategorii, a po drugie Dana White zerwał z Toney'em kontrakt i zapowiedział, że nie będzie promował go już nigdy jako zawodnika MMA.
- Szczerze powiem, że nie obchodzi mnie czy będę walczył w UFC, czy gdzieś indziej. Ludzie i tak przyjdą na moje walki, gdyż przyciągnie ich wyrobione nazwisko. Aktualnie przygotowuję się do obrony mistrzowskiego pasa w boksie, lecz później jestem otwarty na propozycję występu w ringu lub klatce. Wrócę do MMA na sto procent! - powiedział aktualny mistrz federacji IBO.

Dziś o 22:45 gośćmi "Sportowego Podsumowania Dnia" w telewizji Polsat News będą właściciele Federacji KSW. Zapraszamy do oglądania!
Eric "Butterbean" Esch (16-8-1) udanie wrócił do mieszanych sztuk walki po porażce z Mariuszem Pudzianowskim (3-1) na KSW 14, gdyż w miniony piątek pokonał przez poddanie Deona Westa (2-2) na gali LFC 43: Wild Thang.
Jego rywal po pierwszych dwóch rundach zrezygnował z kontynuowania walki z powodu zmęczenia. Podczas tego samego eventu wystąpi syn Escha, Caleb "Baby Bean" (3-1), który niestety przegrał z Dannym Surface'em (1-2) przez poddanie w pierwszej minucie pojedynku.
- Po walce z Westem czuję się bardzo dobrze i na szczęście nie nabawiłem się żadnej kontuzji. Mam nadzieję, że jeszcze wrócę do formy sprzed lat. Jestem zadowolony... - powiedział Eric Esch.
Pod koniec stycznia będziemy w Ełku odbędzie się gala KSW Extra 2 - President Cup. Juz teraz śmiało można stwierdzić, że będzie to największe wydarzenie sportów walki, jakiego dawno na Mazurach nie było. Korzystając z okazji pozwoliłem sobie porozmawiać z Prezydentem Miasta Ełk, Panem Tomasze Andrukiewiczem o MMA, sukcesach sportowych ełczan i infrastrukturze sportowej w tym mieście. Poniżej cała rozmowa. Życzę miłego czytania.
W styczniu odbędzie się w Ełku pierwsza edycja nowego cyklu gal KSW „President Cup”. Skąd pomysł na zorganizowanie pierwszej takiej gali w Pana mieście?
- Cieszę się, że Federacja KSW właśnie w Ełku rozpocznie nowy ogólnopolski cykl KSW Extra – President Cup, gal zawodowych w miastach prezydenckich. Jest to realizacja pomysłu, który narodził się w naszym mieście podczas poprzednich wizyt Macieja Kawulskiego, w trakcie których rozmawialiśmy o możliwości organizacji gali i jej formule.
Czy będzie to pierwsza tego typu impreza w mieście?
- W Ełku organizowaliśmy już kilka podobnych przedsięwzięć. W listopadzie 2009 roku w hali widowiskowo-sportowej odbyła się gala boksu zawodowego. Była to jedna z największych imprez sportowych zorganizowanych w ełckiej hali. Galę na żywo obejrzało prawie tysiąc siedmiuset widzów. Natomiast relację na żywo oraz retransmisję w telewizji Polsat i Polsat Sport oglądało kilka milionów osób. Kolejna duża impreza sportów walki odbyła się w lutym tego roku – była to Gala Sportów Walki „Fight Night”, podczas której można było oglądać zawodowe walki w formułach: K-1, full contact oraz MMA. Warto przy tym wspomnieć, że Ełk ma duże osiągnięcia w obszarze sportów walki. Stąd pochodził bokserski dwukrotny brązowy medalista Igrzysk Olimpijskich w Monachium i Montrealu Leszek Błażyński, w Ełku mieszka Łukasz Makarewicz Zawodowy Mistrz Polski w kickboxingu w formule K-1. Remigiusz Karpiński jest wielokrotnym mistrzem Polski i mistrzem Ameryki w karate kyokushin. Aktywnie i z sukcesami funkcjonują w Ełku takie kluby sportów walki, jak: karate kyokushin, bokserski, viet vo dao, judo, MMA czy kickboxingu.
Federacja Strikeforce na swojej oficjalnej stronie internetowej stworzyła ankietę, w której prosi o głosowanie kibiców na najlepsze opcje w podanych kategoriach. Był to niesamowity rok w wykonaniu tej organizacji, która powoli zbliża się do największego konkurenta na rynku, czyli UFC. Sondę można znaleźć tutaj, a wyniki zostaną podane do 31 grudnia.
Możecie głosować w takich kategoriach: Nokaut Roku, Poddanie Roku, Wschodząca Gwiazda Roku, Niespodzianka Roku, Zawodniczka Roku, Zawodnik Roku i Walka Roku.
Federacja Ultimate Fighting Championship oficjalnie dziś poinformowała, że podczas gali UFC 127 dojdzie do dwóch pasjonujących pojedynków w dywizji półśredniej i średniej. W pierwszym starciu były mistrz wspomnainej organizacji UFC, BJ Penn (16-7-1) zmierzy się z Jonem Fitchem (23-3), a Michael Bisping (20-3) zmierzy się z Jorge Riverą (19-7). Przypomnijmy, że tą galą 27 stycznia, Dana White wraca po roku do Australii.
W innych pojedynkach podczas tego eventu zmierzą się: Maciek Jewtuszko vs.Curt Warburton, George Sotiropoulos vs. Dennis Siver, Alexander Gustafsson vs. James Te-Huna, Nick Ring vs. Japan Riki Fukuda, Carlos Condit vs. Chris Lytle, Spencer Fisher vs. Ross Pearson i Kyle Noke vs. Cris Camozzi.
Już niebawem na naszym portalu wywiady z Maćkiem Jewtuszko (8-0) i Curtem Warburtonem (6-2) przed ich lutową walką.
W niedzielę, 12 grudnia 2010 odbył się ostatni w tym roku egzamin na stopnie mistrzowskie taekwon-do. Mistrz Kim Ung Lan, VIII Dan przewodniczył komisji egzaminacyjnej w składzie Mistrz Zbigniew Bujak VII DAN, Mistrz Janusz Gutkowski VII DAN i Pan Zbigniew Semp, VI DAN.
Do egzaminu którego przystąpiło 28 osób, z czego promocję uzyskało 18. klasą sam dla siebie był Pan Jarosław Suska, który zachwycił nie tylko komisję, ale wszystkich oglądających.
Kolejnym zawodnikiem, który zgodził się odpowiedzieć na nasze kilka pytań jest nowy nabytek federacji UFC, Maciek Jewtuszko (8-0). Maciek za miesiąc zaczynać będzie przygotowania do walki z Curtem Warburtonem (6-2), którą stoczy na gali UFC 127 w Australii.
- Wiek rozpoczęcia treningów pod kątem mma?
Maciek Jewtuszko: 20 lat.
- Pierwsze wspomnienie?
MJ: Pierwsze zakwasy, bo pamiętam, że na początek trafiłem na trening kondycyjny.
Tegoroczne show, którym były finały K-1 WGP 2010 cieszyły się w Japonii 13% oglądajności tamtejszych obywateli. Jest to niewielki spadek w porównaniu do ubiegłorocznego turnieju, podczas którego frekwencja ludzi przed telewizorami wynosiła 15,3%.
Na pierwszym miejscu tego wieczora znalazły się zawody w łyżwiarstwie figurowym wyemitowane przez stację TV Asashi. Nie jest to katastrofa, niemniej jednak martwi spadek popularności tej dyscypliny wśród widzów.
Rzecznik prasowy federacji KSW, Artur Przybysz wpadł na znakomity pomysł napisania wiersza o gali KSW Extra 2 - President Cup w Ełku i trzeba przyznać, że bardzo fajnie mu to wyszło. Jego treść, którą Artur upublicznił na Facebooku prezentujemy poniżej.
Przypomnijmy, że do tej gali dojdzie już 27 stycznia, a w walce wieczoru Antoni Chmielewski (19-7) zmierzy się z Vitorem Nobregą (10-3).
Interesująca jak w Hiszpanii fiesta, gala MMA - KSW Extra!
Zawita w Ełku, już pod koniec stycznia, dla tego miasta to data historyczna.
Jeden zwycięzca, moc emocji, puchar prezydenta
To realna walka charakterów, nikt nie wymięka, hala w szwach pęka
To wszechstylowej walki torreadorzy, spod znaku KSW współcześni gladiatorzy.
Organizacja PRIDE miała wiele pomysłów na promocję swojej marki, wiele z nich spełzło na niczym, choć zapowiadały się bardzo dobrze. Sztandarowym przykładem tego typu działań jest Mike Tyson i jego walka dla PRIDE w Stanach Zjednoczonych.
Miał być to hit marketingowi, a Tyson miał zapewnić swym nazwiskiem wysoką popularność. Sam Mike był żywo zainteresowany pomysłem, a PRIDE było niemal gotowe organizować światowe "tour" Tysona. Negocjacje były bardzo burzliwe. Dochodziło do wielu spotkań, lecz kiedy tylko coś ustalono, poszczególne firmy narzekały, że godzi to w ich interesy. Nie było zgody co do tego gdzie walki miałyby się odbyć - w grę wchodziły Stany Zjednoczone i Japonia.
Pierwsze spotkanie Sakakibary i Mike'a miało miejsce w kwietniu 2006 w Chinach. To właśnie Sakakibarze przyszedł do głowy pomysł z "world tour". Jego pojedynki miały być meczami bokserskimi, pierwszy z Mirko Crocopem (27-8-2), a drugi ze słynnym Fedorem Emelianenko (31-2) - dwoma fighterami, którzy mieli zmierzyć się z Tysonem na ringu PRIDE. W planach walki miały się odbywać również w Rosji, Chinach lub innych krajach Europy. Wybór miejsca do organizacji "tour" był więc przedmiotem największych negocjacji. Ostatecznie nic nie zorganizowano, a walki Tysona jako fightera MMA pozostały niespełnionym marzeniem fanów. Nikt więcej nie próbwał łączyć Mike'a z takimi nazwiskami sportów walki jak Fedor Emelianenko.