Na chwilę przestańmy myśleć o Yushinie Okamim, który już wkrótce może dostać szansę walki o pas dywizji średniej UFC. Po tym jak Anderosn Silva (28-4) spektakularnym "frontkickiem" powalił na matę Vitora Belforta, Dana White'a musiał zmierzyć się na konferencji prasowej po UFC 126 z pytaniem: kto następny dla "Pająka"? Wygląda na to, że jeśli Georges St-Pierre (21-2) pokona 30 kwietnia Jake'a Shields, to po wakacjach fanów mieszanych sztuk walki czeka prawdziwa walka stulecia. Wychodzi na to, że wszystko zależy od nieprzewidywalnego Shieldsa i tylko on może pokrzyżować wszystkim plany.
- Jeśli St-Pierre pokona Shieldsa w Toronto, myślę, że zrobimy tą wyczekiwaną walkę... GSP vs. Anderson Silva. Tak wygląda cała sytuacja. Muszę jednak przemyśleć kwestię Yushina Okamiego, gdyż on może być wkurzony. Ważnym czynnikiem będzie miejsce pojedynku Georgesa i Andersona, lecz jeszcze nie wiem gdzie by miało do tego dojść. Jak Kanadyjczyk pokona Jake'a i będzie zdrowy, to mogę Was zapewnić o tym, że "Rush" przytyje i zmierzy się z Pająkiem - powiedział Dana White, prezydent UFC.
Już tylko tygodnie dzielą nas do mistrzostw europy w zapasach, które będą odbywały się od 29 marca do 3 kwietnia w niemieckim Dortmundzie. Do tej pory zameldowali się już zawodnicy z ponad 32 krajów, co pachnie nowym rekordem!
- W tej chwili jest 369 zawodników, którzy będą walczyć o ten kontynentalny tytuł. Jednakże niektóre narodowości nie zdążyły zameldować swoich startujących w terminie, który upływał 28.01.2011 i nie zostaną one dopuszczone do zawodów - powiedział organizujący te zawody Karl Martin Dittmann, który cały czas wierzy że rekord startujących może zostać pobity..
Rekord ten został ustanowiony na mistrzostwach europy w 2008, kiedy to w Fińskim Tempere na macie pojawiło się aż 431 zawodników !
"Gdzie jest psycholog" - chciałoby się wykrzyczeć po przegranej walce eliminacyjnej Krzysztofa Węglarza. Polak po bardzo dobrych wygranych dwóch pierwszych pojedynkach w kolejnej walce dwókrotnie próbuje od razu łapać za nogę i drugim razem mu to wychodzi co powoduje dyskwalifikację. Stres, a jak nie stres to co się stało?
Ula Sadkowska wygrała jedną walkę, co pozwoliło osiągnąć punktowane 5-miejsce, ale czy jest to powód do fetowania? Reszta naszych reprezentantów w dniu dzisiejszym po przegranych pierwszych pojedynkach odpadła z turnieju! Czy ktoś wyciągnie wnioski z tej lekcji judo, którą dostaliśmy w ostatnich dniach? Czy doczekamy się zmian w szkoleniu? Najgorsze jest to, że chyba przyzwyczailiśmy się już do takiej postawy naszych judoków na najważniejszych imprezachi to jest szok.
W drugim pojedynku z głównej karty walk Jake Ellenberger (23-5) wypunktował na przestrzeni trzech rund Carlosa Rocha (9-1) po nudnym pojedynku, w którym jednak mogliśmy oglądać widowiskowe akcje.
Od początku pojedynku to Rocha agresywnie zaatakował i próbował obalić, lecz Ellenberger skontrował i ostudził zapał rywala. Jednak przysłowie mówi, że co się odwlecze to nie uciecze i tak też było tym razem, gdyż Carlos przez resztę rundy dominował w parterze, sprowadzając przeciwnika po poprzedniej nieudanej próbie. Kolejna odsłona należała już do Jake'a, który trzymał swojego rywala w stójce i tam obijał kilkoma celnymi ciosami na które Carlos rzadko odpowiadał. Ostatnią rundę zaczynali z równymi szansami na zwycięstwo, jednak Ellenberger walczył tak samo jak w drugiej odsłonie i to on został zwycięzcą tego pojedynku.
W hali Mandalay Bay Events Center w Las Vegas podczas UFC 126 zebrało się 10,893 fanów, aby podziwiać wspaniałe widowisko na żywo. Wpływy z bramek wyniosły ponad 3.600.000 dolarów, co oznacza, że średnia cena biletu wyniosła 330 dolarów! Dzięki wyżej wymienionym statystykom, UFC 126 zajęło trzecie miejsce w rankingu gal, które przyniosły największe dochody.
1. UFC 100 (Lesnar vs. Mir II): $5,128,490 (wpływ z bramek) (10,871 osób na widowni)
2. UFC 79 (St-Pierre vs. Hughes III): $4,994,000 (11,075)
3. UFC 126 (Silva vs. Belfort): $3,600,000 (10,893)
4. UFC 57 (Liddell vs. Couture III): $3,382,400 (11,000)
5. UFC 61 (Sylvia vs. Arlovski II): $3,350,775 (11,167)
Masa fanów MMA czekała godzinami na walkę wieczoru gali UFC 126, gdyż zmierzyli się w niej niekwestionowany mistrz wagi średniej Anderson Silva (28-4) i pretendent Vitor Belfort (19-9). Było warto, gdyż popularny "Pająk" już w pierwszej rundzie niesamowitym kopnięciem na głowę powalił Belforta na matę i sędzia został zmuszony przerwać pojedynek.
Jednak od początku pierwszej rundy nic nie zapowiadało takiego biegu wydarzeń, ponieważ zawodnicy walczyli raczej zachowawczo, a liczba oddawanych ciosów była znikoma i co więcej, wyprowadzał jego głównie Vitor. Niesamowite jest to, że Anderson obronił trofeum już po raz ósmy i nie widać kresu jego niesamowitego wyczynu.
W trzecim pojedynku jaki możemy oglądać w telewizji Jon Jones (12-2) pokonał przez poddanie w drugiej rundzie niepokonanego wcześniej Ryana Badera (13-1).
Przez cały pojedynek to właśnie Jon dominował w oktagonie, a walka toczyła się praktycznie cały czas w stójce. W połowie drugiej odsłony Bader został sprowadzony do parteru i tam przez założenie gilotyny z góry został poddany.
Karol Bedorf (6-1) nie marnuje okazji do treningów w Holandii i wykorzystuje tą możliwość w stu procentach. Karol od środy po raz kolejny przebywa na campie w Holandii i zostaje tam do 11 lutego. Jak zdążyliście zauważyć, na trailerze KSW 15 nie było anonsowanej walki tego wyśmienitego grapplera ze Szczecina, ale uspokajamy, Karol Bedorf wystąpi na KSW 15. W przeciągu przyszłego tygodnia pojawi się mała fotorelacja z przygotowań. Poniżej krótkie info od samego Karola:
- Codziennie sparujemy, więc mam nadzieję, że nauka nie pójdzie w las na KSW. Przeciwnik nie jest mi jeszcze znany, ale na dniach okaże się kto będzie wybrańcem. Póki co nie zaprzatąm sobie tym głowy bo tutaj mam mega przeprawę, mnóstwo ciężkich i dobrych zawodników. Trenuje na zmiane w Amersfoort i Arnhem z zawodnikami z Golden Glory i nie tylko. W środe jade na sparringi do Bredy do głównej siedziby, podobno będzie tam sporo znanych głównie z K1 zawodników.
Badr Hari prawdopodobnie powróci 14 maja we Francji na gali “It's Showtime”. “The Golden Boy” jak nazywany jest Hari, który swoją ostatnią walkę stoczył roku temu na “Amsterdam Arena” przeciwko Hesdy Gergesowi, zapowiedział swój powrót.
Były mistrz organizacji It's Showtime, który pas stracił w walce właśnie z Gergesem przez dyskfalifikację (kopnięcie leżącego rywala z premedytacją w głowę) po tej walce postanowił zawiesić swoją działalność na ringu.
Do tej pory nazwisko rywala, przeciwko któremu zawalczy powracający Hari nie jest jeszcze znane. Na tej samej gali będziemy mogli zobaczyć innego weterana K-1 Jeremie Le Bannera, który swoją ostatnią walkę stoczył w ubiegłorocznym eliminatorze przeciwko Kyotaro.
W sobotę, przy okazji Grand Slam w Paryżu odbyło się oficjalne podpisanie Memorandum of Understanding pomiędzy oboma organizacjami.
Czy uda się na tym polu coś zrobić w Polsce, aby chociaż w części odtworzyć to co by kiedyś pomiędzy judo a policją. Może uda się szkolić policjantów i nasi mistrzowie w formie instruktorów judo zatrudnionych w policji będą zdobywać medale na Mistrzostwach Europy policji. Teraz pora na nasze władze PZJ i MSWiA !! Protokół, który został podpisany przez prezydenta EJU Sergey Soloveychik i prezydenta USPE Luc Smeyers stanowi wyjątkowy poziom współpracy w celu stworzenia silnej więzi między organizacjami.
- Jesteśmy zaangażowani w promowanie silnych związków z USPE i wierzę, że istnieje wiele obszarów w których taki związek przyniesie ogromne korzyści dla obu stron - powiedział prezydent EJU Sergey Soloveychik.
Jednym z głównych wydarzeń EJU jest Open Mistrzostwa Europy armii, policji i straży pożarnej które w tym roku odbędą się w dniu 9 kwietnia w Moskwie.
- Widzę tę relację jako ważny krok w podnoszeniu poziomu wyszkolenia w judo w USPE - dodał Smeyers. USPE zorganizuje 16 Mistrzostwa Europy Policji które już 13-16 maja w Paryżu.
Na portalu społecznościowym Facebook powstała akcja mająca na celu nakłonić Dane White'a i federację UFC na możliwość oglądania tam za darmo walki Maćka Jewtuszko (8-0) z Curtem Warburtonem (6-2). Na Facebooku można było oglądać już "premilsy" UFC Fight for the Troops 2 i UFC 126. Warto również wspomnieć, że stracie Demetriousa Johnsona z Norifumim Yamamoto można było obejrzeć dzięki fanom Johnsona, którzy nakłonili do tej decyzji prezydenta UFC, wiec może i Polakom z pomocą Anglików też się uda? By dołączyć do akcji, kliknijcie tutaj.
Przypominamy, że nasz portal ma również tam swoje konto i jeśli chcesz być na bierząco w najnowszych informacjach ze swiata sportów walki, kliknij "lubię to" tutaj.
Na konferencji prasowej po gali UFC 126, właściciel federacji Dana White powiedział, że walka Wanderleia Silvy (33-10-1) z Brianem Stannem (10-3) jest w przygotowaniach na majową galę. W dniu wczorajszym, Ariel Helwani z portalu MMA Fighting informował, że powrót "Axe Murderera" nie odbędzie się na UFC 130 z powodu leczenia kontuzji Silvy. Poniżej prezentujemy wypowiedź prezydenta organizacji z Las Vegas dotyczącą jednej z walk UFC 130. Pragniemy przypomnieć, że walką wieczoru na tej gali będzie pojedynek o mistrzostwo dywizji lekkiej pomiędzy Frankiem Edgarem a Gray`em Maynarden, a oprócz obrony tytułu zobaczymy takie starcia jak: Thiago Silva vs. Quinton Jackson, Frank Mir vs. Roy Nelson oraz Thiago Alves vs. Rick Story.
- Wiesz co Wanderlei? Nikt się z nim nie boi walczyć, jednak Ty jesteś takim zawodnikiem. On myśli w stylu: "Szefie, wszyscy mnie znienawidzą jeżeli będę z nim walczył". Ja mu odpowiedziałem: "Zaufaj mi, nikt Cię nie znienawidzi po tej walce... Ludzie Cię przecież kochają!" Muszę jeszcze raz porozmawiać z Wanderleiem - powiedział Dana White.
Po gali UFC 126, Dana White po raz kolejny zadecydował się przyznać swoim wojownikom bonusy w postaci 75.000 dolarów!
Anderson Silva dostał nagrodę "Nokaut wieczoru" za pokonanie w ten sposób Vitora Belforta po koniec pierwszej rundy, dzięki czemu obronił mistrzostwo dywizji średniej. Jon Jones dzięki gilotynie na Ryanie Baderu otrzymał nagrodę "Poddania wieczoru", a Donald Cerrone oraz Paul Kelly dzięki swojemu atrakcyjnemu starciu zostali nagrodzeni "Walką wieczoru". Przypomnijmy, iż w tym pojedynku to popularny "Cowboy" poddał "Tellysa" w czwartej minucie drugiej rundy.
W pierwszej walce gali UFC 126, która była transmitowana w telewizji, Miguel Torres (39-3) pokonał przez decyzję sędziów (30-27, 30-27, 30-27) po jednostronnej walce Antonio Banuelosa (18-7).
Pierwsza rundzia nic wielkiego nam nie przyniosła, gdyż przez całe trzy minuty Torres wykorzystując swój zasięg, ustawiał sobie rywala głównie lewym prostym, a pojedyńcze ciosy Banuleosa mu nie zagrażały. W kolejnej odsłonie w dalszym ciągu rysowała się przewaga Miguela, który całkowicie kontrolował poczynania obu zawodników w oktagonie. Kilka ciekawych akcji jednak w tej rundzie mogło się jednak podobać. Do końca, obraz starcia się nie zmienił i Miguel Torres został słusznie wskazany zwycięzcą.

W przedostatniej walce wieczoru Forrest Griffin (18-6) pokonał Richa Franklina (28-5) przez decyzję sędziów po bardzo dynamicznych piętnastu minutach.
Cały pojedynek był toczony głównie w stójce, a o zwycięstwie Griffina zadecydowała druga runda, w której miał widoczną przewagę. Niestety, niczego szczególnego nie oglądaliśmy, ale kibicom ta potyczka mogła się podobać ze względu na masę celnych i mniej celnych ciosów prostych i sierpowych.
Zawodnik dywizji półciężkiej, Jon Jones (12-1), dzięki swojej wygranej na UFC 126 z Ryanem Baderem stał się pretendentem do mistrzostwa wagi poniżej 93. kilogramów. Początkowo z Mauricio Ruą (19-4) miał się zmierzyć Rashad Evans (15-1-1), jednak kontuzja kolana, którą doznał podczas treningu uniemożliwia mu występ na marcowej gali. Po zakończeniu trzeciego pojedynku w karcie głównej na wczorajszej gali, Joe Rogan zapowiedział, że to popularny "Bones" otrzymuje szansę zmierzenia się z obecnym mistrzem, Mauricio "Shogunem" Rua.
Jon Jones zadebiutował w organizacji Ultimate Fighting Championship na gali UFC 87: Seek and Destroy. W swojej profesjonalnej karierze przegrał tylko raz, z Mattem Hamillem poprzez dyskwalifikację za nielegalne użycie łokci. Obecnie kontynuuje passę trzech zwycięstw z rzędu, zwyciężając Brandona Verę, Vladimira Matyushenko i Ryana Badera przed czasem. Teraz czeka go ciężkie wyzwanie, gdyż zmierzy się z popularnym "Shogunem", który będzie po raz pierwszy bronił mistrzostwa dywizji półciężkiej. Mauricio zdobył swój tytuł, nokautując w pierwszej rundzie Lyoto Machidę, co było pierwszą porażką popularnego "Dragona".

Prezentujemy Wam relację z gali UFC 126, która odbędzie się w nocy z soboty na niedzielę w Las Vegas. Walką wieczoru będzie starcie o pas mistrzowski wagi średniej pomiędzy czempionem Andersonem Silvą (27-4) i pretendentem Vitorem Belfortem (19-8). Start już o 3:00! Serdecznie zapraszamy...
WALKA WIECZORU:
Anderson Silva pokonał Vitora Belforta przez KO w pierwszej rundzie
GŁÓWNA KARTA:
Forrest Griffin pokonał Richa Franklina przez decyzję sędziów
Jon Jones pokonał Ryana Badera przez poddanie w drugiej rundzie
Jake Ellenberger pokonał Carlosa Eduardo Rocha przez decyzję sędziów
Miguel Torres pokonał Antonio Banuelosa przez decyzję sędziów
POZOSTAŁE POJEDYNKI:
Donald Cerrone pokonał Paula Kelly'ego przez poddanie w drugiej rundzie
Chad Mendes pokonał Michihiro Omigawę przez decyzję sędziów
Demetrious Johnson pokonał Norifumiego Yamamoto przez decyzję sędziów
Paul Taylor pokonał Gabe'a Ruedigera przez KO w drugiej rundzie
Kyle Kingsbury pokonał Ricardo Romero przez TKO w pierwszej rundzie
Mike Pierce pokonał Kenny'ego Robertsona przez TKO w drugiej rundzie
RELACJA ZAKOŃCZONA!
Tej samej nocy, w którą Anderson Silva dość widowiskowo pokonał Vitora Belforta, Jon Jones (12-1) był zajęty zdobywaniem swojego pierwszego "title shota" w karierze i co ważniejsze, nie wiedział, że włodarze federacji UFC szykują mu taką niespodziankę za zwycięstwo z Ryanem Baderem. Jak Was już wcześniej informowaliśmy, z aktualnym czempionem Mauricio Ruą (19-4) miał zmierzyć się Rashad Evans, lecz kontuzja mu to uniemożliwia i status pretendenta przypadł wspomnianemu Jonowi. Walka już sześć tygodni, a dokładniej 19 marca...
- Wiesz co, "Shoguna" uważałem za fajnego kiedy byłem młodszy, ponieważ już w wieku 23. lat był mistrzem federacji Pride. Teraz na przykład Jose Aldo w takim samym wieku jest mistrzem UFC i go również uwielbiam. Nie boję się niczego i wiem, że wszystko może się skończyć dobrze - to bardzo możliwe. Teraz będę przy sobie trzymał zaufanych ludzi i zrealizuje plan, na który jestem psychicznie przygotowany. Obiecuję sobie, że nic złego się nie stanie po drodze. Jestem zbyt blisko swojego marzenia, by popełnić jakiś błąd i zaprzepaścić swoją szansę. Muszę wygrać tę walkę - powiedział "Bones" Jones.
Anderson Silva (28-4) znokautował Vitora Belforta na UFC 126, dzięki czemu pojedynek pomiędzy "Spiderem" a Georgesem St. Pierrem (21-2) staje się coraz bardziej możliwy. Jest jednak jedna przeszkoda, a nazywa się ona Jake Shields (26-4-1). Były mistrz Elite XC oraz Strikeforce poinformował portal MMA Weekly, że będzie starał się jak może, aby przeszkodzić w zorganizowaniu walki stulecia. Jake planuje zwyciężyć "Rusha" na UFC 129 i stać się jednym z najbardziej znienawidzonych zawodników w historii UFC. Nie zapomnijmy, że Shields wyraził chęć pojedynku z Andersonem Silvą i jeżeli potrzeba, przeniesie się do kategorii wyżej, w której wcześniej już walczył.
Jake Shields jest niepokonany od ponad pięciu lat, a zwycięstwo nad Georgesem St. Pierrem byłoby niesamowitym zaskoczeniem dla większości fanów mieszanych sztuk walki na świecie. A jak Wy myślicie? Większa szansa jest na zobaczenie pojedynku Silva vs. St. Pierre czy Silva vs. Shields?
Jest nam niezmiernie miło poinformować, że w pierwszym, z pięciu konkursów, jaki organizujemy wraz z federacją KSW po jednym kalendarzu zdobyli Grzegorz Bednarz (Falcon) i Grzegorz Lysko (Lyskacz). Serdecznie gratulujemy zwycięzcom, którzy poprawnie odpowiedzieli na pytanie:
- Ile walk w UFC stoczyli łącznie zawodnicy, którzy wystąpią na gali KSW 15?
Prawidłowa odpowiedź: 16.
Mamy jeszcze osiem kalendarzy, więc zostało nam cztery tygodnie zabawy. Chcielibyśmy Wam przy okazji powiedzieć, że zorganizujemy w nadchodzącym tygodniu cztery ciekawe konkursy - pierwszy już jutro!