W lipcu po raz kolejny zostanie zorganizowany letni Obóz KSW z udziałem zawodników, którzy walczyli na galach „Konfrontacji Sztuk Walki”, posiadają wykształcenie instruktorskie i na co dzień są trenerami w różnych klubach sportowych.
Podobnie jak w latach poprzednich i tym razem zawitamy w wakacje do malowniczej miejscowości Jakubowo koło Mrągowa na Mazurach. Dziesięciodniowy wyjazd odbędzie się w dniach 17-27 lipca, a całkowity koszt noclegów, wyżywienia, treningów i ubezpieczenia to 1450 złotych.
Zapraszamy na szybki wywiad z Pawłem Jędrzejczykiem (47-8,11 KO), doświadczonego zawodnika Muay-Thai z Wrocławia.
- Może na początek powiedz coś o sobie, ile czasu trenujesz, skąd jesteś, gdzie trenujesz?
PJ: Jestem z Wrocławia, trenuję w klubie Puncher Wrocław pod okiem Janusza Janowskiego. W sumie trenuję już 11 lat, a walcze od około siedmiu.
- 7 maja odbędzie się gala M.F.C, na której będzie można Cię zobaczyć. Powiedz jak idą przygotowania? Ile razy w tygodniu masz treningi?
PJ: Przygotowania do walki idą dobrze, treningi mam 3 razy w tygodniu, trenuję dwa razy dziennie, w pozostałe dni jeden raz. Robie sobie też oczywiście dzień wolnego.
- Masz jakąś ulubioną technikę?
PJ: Nie mam ulubionej techniki, staram się być kompletnym zawodnikiem.

Na portalu sherdog.com, wśród zagranicznych internautów rozgorzała dyskusja dotycząca walki Mariusz Pudzianowski vs James Tomphson. Generalnie panuje podziw dla siły fizycznej polskiego strongmana, są też typowania zwycięzcy w "alce kolosów", ale są też bardzo interesujące propozycje taktyki, którą "Pudzian" mógłby albo powinien obrać w starciu z Tomphsonem. Prezentujemy najciekawsze, wedle subiektywnej opinii:
Użytkownik o pseudonimie TheMaro, pisze tak: - Myślę, że Pudz może pokonać każdego, gdyby tylko dać mu odpowiedni plan. Zamiast boksu i zapasów, które oczywiście nie są jego mocną stroną, powinien wykonać następujące czynności:
1. Iść powoli w stronę przeciwnika (bez utraty energii), trzymając gardę po prostu tak, żeby nie można go było znokautować,
2. Spróbować schwycić kończynę przeciwnika (i zdziwiłbym się, gdyby ktoś potrafił uwolnić ręce z uścisku tego faceta),
3. Zacząć ściskanie lub rozciąganie kończyn w jakimkolwiek kierunku (on ciągnął samochody, windy, kamienie itp. itd., zwykłe ramię nie powinno stanowić problemu), czy utulić przeciwnika na śmierć.
4. Wygrać przez czystą brutalną moc.
Jego błędem jest to, że używa technik MMA co oczywiście nie jest jego mocną stroną.
TheMaro nie poprzestaje na tym:
-Jak ktoś mógłby uciec z jego serdecznego uścisku? Wyobraźcie sobie, że obalacie go na ziemię i macie korzyści wynikające z bycia nad przeciwnikiem. I nagle on łapie za nasz nadgarstek i zaczyna ściskać. Co do k... możesz wtedy zrobić?
-Ten facet mógłby po prostu wyrzucić Brocka z oktagonu, bez utraty kropli potu.
Inną radę dla Mariusza ma użytkownik JKS:
- A gdyby na przykład podnosił przeciwnika na początku walki nad głowę i trzymał tak przez pięć minut, grzmocąc nim o ziemię 10 sekund przed końcem rundy?
Zabawne jest również to, że w jednej z wypowiedzi, użytkownicy apelują o kontakt do Mariusza Pudzianowskiego, aby przekazać mu wszystkie pomysły co do taktyki, szeroko omawiane na forum.
Dwukrotnie na tych samych galach MMA. Dobrzy znajomi, tym razem staną w klatce naprzeciwko siebie dnia 4 czerwca 2011 roku we Włocławku. Obaj zawodnicy to reprezentanci młodego pokolenia polskiego MMA. Obaj potrafią efektownie kończyć walki. Obaj posmakowali goryczy porażki. I obaj są głodni zwycięstwa.
Po ostatnim szybkim zwycięstwie nad Tomaszem Klocem, reprezentant Shi-Kon Łódź, Jordan Błoch zmierzy się z przedstawicielem wrocławskiej szkoły MMA, Jakubem Boczkiem, który jak najszybciej pragnie zapomnieć o niedawnej porażce z Pawłem Ostaszem.
Jordan Błoch: 10 zawodowych walk MMA, potrafi zarówno znokautować swojego przeciwnika (m.in. jego ofiarą był Artur Kadłubek), jak i zakończyć walkę przez precyzyjnie zaplanowany submission (co zaprezentował w walce na PRO FIGHT 5 z Łukaszem Strongiem).
Jakub Boczek: niepokonany w amatorskiej karierze, 5 stoczonych zawodowych walk, specjalista od submission.