Rashad Evans będzie musiał odłożyć w czasie próbę zdobycia pasa wagi półciężkiej UFC, ponieważ jego obecny posiadacz - Jon Jones odniósł kontuzję ręki, wykluczającą jego udział w gali UFC 133.
Jego miejsce zastąpi Phil Davis, niedawny zwycięzca z UFC Fight Night: Davis vs. Nogueira, który przez walkę z Rashadem Evansem może utorować sobie drogę do starcia o tytuł.
- Nie mogę się doczekać walki z Philem Davisem 6 sierpnia na gali UFC 133. To silny zapaśnik i wschodząca gwiazda półciężkiej dywizji. Liczę na szybki powrót do zdrowia Jona Jonesa, on ma coś, co należy do mnie, kiedy tylko będzie gotowy, ja będę czekał - Powiedział Rashad Evans w odpowiedzi na pytanie, co sądzi o zmianie przeciwnika.
Już 4 czerwca 2011 roku we Włocławku.odbędzie się szósta gala organizacji PRO FIGHT. Dzisiaj poznaliśmy rozpiskę najwazniejszych walk zawodów. Odbędą sie trzy walki wieczoru.
W kategorii wagowej do 77 kg zobaczymy starcie Łukasza Chlewickiego (6-2-0) z niepokonanym Mindaugasem Baranauskasem (5-0-0). W wadze do 84 kg wystąpia doświadczeni wojownicy Robert Jocz (19-6-0) oraz Vyacheslav Vasilevsky (13-1-0). W najcięższej kategori wagowej, w której wystepują zawodnicy powyżej100 kg, zmierzą się Rafał Dąbrowski (5-1-0) oraz Oleg Tinins (1-1-0).
Ostatni tydzień przyniósł sporo interesujących wiadomości, jeśli chodzi o nadchodzące gale najważniejszych światowych federacji mieszanych sztuk walki.
Zebraliśmy listę najważniejszych walk ogłoszonych przez federacje: Ultimate Fighting Championship, Strikeforce oraz Bellator.
Prezentujemy wam pełną listę znaczących walk ogłoszonych w ubiegłym tygodniu:
W dniach 30.IV - 1.V odbędzie się kolejna edycja Ligi Boksu Tajskiego. Impreza, na którą wstęp jest wolny od opłat, odbędzie się w Krakowie. W pierwszym dniu planowane są walki dla początkujących zawodników, w drugim dniu odbędzie się turniej.
Zawody odbędą się w hali K.S "Tomex" przy ul. Ptaszyckiego 4 w Krakowie. Zarówno wstęp jak i udział zawodników w zawodach jest bezpłatny. Imprezie towarzyszy kampania "Walcz z Patologią - Sport i Zasady Fair Play". Patronat honorowy objął Marszałek Województwa Małopolskiego Marek Sowa. Projekt jest realizowany w ramach Programu Operacyjnego Fundusz Inicjatyw Obywatelskich.
Pomimo zmiany dyscypliny, Mariusz Pudzianowski pozostaje jednym z najpopularniejszych sportowców na świecie. Były strongman, a obecnie zawodnik MMA znalazł się w nietypowym rankingu gwiazd sportu przygotowanym przez australijski serwis "theroar.com.au". Co ciekawe cała piętnastka miałaby stworzyć zespół grający w... rugby!
Pudzianowski popularność zaskarbił sobie oczywiście startując w zawodach siłaczy. Pięciokrotny mistrz świata strongmanów obecnie występuje w formule MMA, ale kibice wciąż pamiętają jak deklasował rywali w rywalizacji siłaczy.
W oryginalnym zestawieniu 15 gwiazd światowego sportu przygotowanym przez australijski serwis "theroar.com.au" Pudzianowski znalazł się doborowym gronie.
"Mógłby sprawić, że potężny Carl Hayman (znany nowozelandzki rugbysta) wyglądałby jak dziewczynka do posypywania kwiatów" - zachwyca się Polakiem autor zestawienia.
Wynik walki wieczoru 129 gali Ultimate Fighting Championship poznamy dopiero 30 kwietnia, ale spekulacje co do tego, co będzie się działo w razie zwycięstwa Georgesa St. Pierre albo Jake'a Shieldsa, nabierają rozpędu.
St. Pierre jest obecnym mistrzem i faworytem pojedynku. Już od dawna łączy się go z czempionem wagi średniej UFC - Andersonem Silvą. Nikt nie zapytał, co o tym pomyśle sądzą Jake Shields i Yushin Okami, którzy łatwo zwycięstw raczej nie oddadzą. "Spider" ma walczyć z Okamim na UFC: Rio i ma to być rewanż za spotkanie zawodników ze stycznia 2006, w którym Silva nieprzepisowym kopnięciem w głowę w parterze znokautował japończyka, za co został zdyskwalifikowany.
W niedawnym wywiadzie, Anderson Silva powiedział że do "superwalki" z Georgesem St. Pierre, po prostu musi kiedyś dojść: - Georges St. Pierre jest jednym z najlepszych. Jest wiadome, że jest wielkim sportowcem, a ja naprawdę trenuję ciężko każdego dnia, by walczyć z najlepszymi. Wierzę, że to jest superwalka i walka, do której musi dojść pewnego dnia.
- Jestem szczęśliwy, że ludzie bardzo chcą to zobaczyć. Myślę, że ta walka uszczęśliwi fanów. To coś na co czekali, a George St. Pierre jest jednym z najlepszych.
O najbliższym starciu, Silva wypowiada się, używając rozbrajającej logiki: - Naprawdę nie mam interesu w rewanżu z Yushinem Okami. My już walczyliśmy. Został znokautowany. Idźmy do przodu. Ale tak naprawdę, jestem tutaj po to, żeby walczyć z najlepszymi i jeśli on dostał szansę walki o tytuł i na to sobie zasłużył, musimy to zrobić.
- To po prostu biznes, jak zwykle zresztą.
Co na to obecny mistrz wagi półśredniej? Jak na razie jest bardzo ostrożny albo nawet - niechętny, jeśli chodzi o sprawę zmiany kategorii wagowej. W niedzielę powiedział:
- Jestem teraz 170 -cio funtowcem. Jeśli miałbym ważyć 185 funtów, byłaby to kompletna reorientacja mojej kariery. W przeszłości widzieliśmy, co stało się na przykład z bokserem Royem Jonesem Juniorem. W mojej opinii, to co zakonczyło jego karierę to próba powrotu do niższej kategorii wagowej po wcześniejszym zwiększeniu masy. To nie dlatego, że poszedł w górę. To, że próbował wrócić do niższej kategorii, zgubiło go. To dla mnie dobry przykład, bo Roy Jones był uważany za jednego z najlepszych zawodników wszechczasów, zanim zaczął przegrywać. To sprawia, że dwa razy pomyślę, zanim zmienię wagę. To nie pójście w górę cię skrzywdzi, czasem może to zrobić pójście w dół.
St. Pierre jest też łączony z obecnym mistrzem wagi półśredniej Strikeforce i byłym mistrzem WEC i IFC w tej samej kategorii - Nickiem Diazem. Na razie jednak obaj panowie pozostają w innych organizacjach, przynajmniej na papierze. Przez moment pojawiła się też kwestia możliwej walki Diaza z Jakiem Shieldsem, jeśli ten drugi zwycięży GSP, ale dyskusja została natychmiast ucięta, ponieważ obaj zawodnicy są przyjaciółmi z jednego teamu i jak powiedzieli: -Krew jest gęstsza niż woda albo, jeśli chodzi o tę sprawę - niż złoto. To nie jest biznes, jak zwykle.
Jake Shields jeszcze wprawdzie nie zwyciężył GSP, ale na pytania o nadchodzącą przyszłość odpowiada, że chętnie zmieni kategorię wagową na wyższą:
- Przechodzenie z wagi do innej wagi jest dla mnie sporym problemem, ale jest to coś, co prawdopodobnie znowu zrobię. Tak, myślę, że poszedłbym znowu do 185-cio funtowców. Zawsze szukam wyzwań, więc idę tam, gdzie są wyzwania. Jeśli odniosę sukces w 170- ciu funtach i zdobędę ten pas, najprawdopodobniej zacznę myśleć o tym, że jestem w tym sporcie, żeby cały czas się sprawdzać. Jeśli zacznę się nudzić, nie będę chciał więcej tego robić. Także, tak absolutnie, poszedłbym w górę.
W wadze średniej czekałoby na Shieldsa kilka naprawdę mocnych wyzwań, jak wspomniani Anderson Silva i Yushin Okami, czy chociażby rewanż z Jasonem "Mayhemem" Millerem.
Walka Georges St. Pierre vs. Jake Shields już w sobotę 30 kwietnia.