Pochodzący z New Jersey Mike Massenzio (MMA 11-4), stanie w oktagonie naprzeciwko Krzysztofa Soszyńskiego podczas gali UFC 131.
Jest to druga szansa, którą Massenzio otrzymuje w UFC, z którą to federacją pożegnał się na moment po przegraniu dwóch walk pod rząd - z Brianem Stannem oraz C.B. Dollawayem. W tak zwanym międzyczasie, na gali CZ 37: Kicking It at the Rock, zdołał pokonać Nate'a Kittredge'a przez TKO.
Członek najsłynniejszej rodziny jeżeli chodzi o brazylijskie jiu-jitsu - Renzo Gracie jest przekonany, że nazwisko jego rodziny powinno się pojawić na kracie walk gali UFC w Rio de Janeiro. Zaznacza jednak, że nie będzie to on sam, ponieważ nie ma czasu na przygotowania - zajmują go obowiązki związane z prowadzeniem własnej szkoły BJJ.
-W rzeczywistości, po prostu nie mogę. Nie mam teraz w ogóle czasu. Planowałem walkę, rozpocząłem treningi, ale moje życie jest teraz tak zwariowane, że nie mogę się teraz na tym skupić w stu procentach. - Powiedział Gracie dla The MMA Hour.
Renzo Gracie wolałby raczej zobaczyć podczas gali swojego kuzyna, słynnego Royce Gracie - pierwszego mistrza UFC.
-Mam nadzieję, że Royce będzie walczył. Zobaczyć go tam, byłoby wspaniale - wspaniale dla fanów, by mieli okazję zobaczyć kogoś z mojej rodziny w akcji. Miałem nadzieję, że sam to zrobię, ale nie mam czasu, żeby się na tym skoncentrować. Na pewno będę walczył. Walczyłbym za darmo, gdziekolwiek, tak bardzo to lubię. UFC mi płaci, więc jak mógłbym odmówić, ale realia są jakie są. Tak bardzo kocham ten sport.
Ostatnią walkę Renzo Gracie stoczył w kwietniu 2010, kiedy to przegrał z byłym mistrzem wagi póśredniej UFC - Mattem Hughesem.