BRAZYLISKIE JU-JITSU W POLSKIEJ ARMII

Obóz treningowo-szkoleniowy studentów kierunków wojskowych Wojskowej Akademii Technicznej  w  dn.28.06-02.07.2011r.

Organizator:
Polski Związek Instruktorów i Trenerów Formacji Ochronnych „I.P. SYSTEM” z siedzibą  w Warszawie wspólnie ze Studium Szkolenia Wojskowego i Studium Wychowania Fizycznego WAT oraz Polską Federacją Triarii Tactical Combat System
Istotą przedsięwzięcia jest porozumienie Związku I.P. SYSTEM z Ministrem Obrony Narodowej z dn.19.10.1999r. „W sprawie szkolenia żołnierzy i jednostek podległych MON..” gdzie strony zobowiązały się do wzajemnego wsparcia i propagowania idei stałego podnoszenia poziomu wyszkolenia żołnierzy i młodzieży w kierunku obronności państwa. 

W zajęciach uczestniczyło 28 studentów kierunków wojskowych. Kadra szkoleniowa to instruktorzy  Związku z długoletnim stażem  „bojowym” i szkoleniowym w jednostkach  specjalnych  MON  oraz antyterrorystycznych policji oraz instruktorzy cywilni ratownictwa, nurkowania, sportów walki.

Podczas wakacji odbywa się wiele wspaniałych obozów brazylijskiego jiu jitsu ich celem jest aktywny wypoczynek uczestników oraz indywidualny rozwój każdego uczestnika w technikach bjj. Obozy to naprawdę duży krok w rozwoju techniki zwykle uwaza się ,że obóz treningowy daje tyle co jakieś 3 do 6 miesięcy trenowania w domu, gdyż tak duża jest ilość i intensywność treningów. Zwykle też każdy uczestnik ma spokojna głowe i inne troski codziennego życia go nie rozpraszają. Żyje jakby wg zasady;”Eat,sleep and jiu jitsu…”.

Zwykle na obozie spotykaja się ludzie z całej polski a nawet za granicy. Takie obozy mogą zaowocować przyjaźniami na całe życie, krótko mówiąc naprawdę warto jeździć w wakacje na obozy sportowe to gwarancja wspaniałej przygody.

Chciałbym państwu opisać obóz  na który miałem przyjemność być członkiem kadry prowadzącej. Obóz ten był dla podchorążych ,którzy w przyszłości będą dowódcami jednostek wojska polskiego mam nadzieje że udało mi się zaszczepić miłość do brazylijskiego jiu jitsu.

Wykładowcami tego zgrupowania byli d-cy kompanii specjalnej   1-ego Pułku Komandosów również byłego szefa ochrony Ambasady RP w Afganistanie oraz instruktora taktyki antyterrorystycznej i wspinaczki miejskiej. Pan Ryszard Król był jednoczesnie Ojcem całego obozu a także prowadził zajęcia samoobrony w systemie combat jiu jitsu na jego zaproszenie miałem przyjemność zapoznawać żołnierzy z zasadami walki i taktyką wg zasad Triarii tactical Combat System czyli połaczenie skuteczności i prostoty brazylian jiu jitsu i krav maga.

Harmonogram zajęć obfitował w dużą ilość zajęć praktycznych działań sekcji bojowych w warunkach współczesnego pola walki . Zajęcia te były oparte o analogiczne zajęcia stosowane przez brytyjskie jednostki SAS. Obsługiwali je jedni z najlepszych instruktorów wojskowych szkolonych właśnie na w/w wzorcach.

Od ponad pół roku prowadzę seminaria dla podchorążych WAT na co dzień ćwiczących pod okiem pana Ryszarda Króla Combat ju jitsu. Nasza współpraca zaowocowała poprowadzeniem wspólnie obozu pod koniec którego odbyły się pierwsze w historii uczelni wojskowych Turniej w brazylijskim jiu jitsu,pod okiem Pana dr Andrzeja Chodały i mgr Ryszarda Króla fakt ten jest wydarzeniem dzięki któremu mam nadzieje bjj wejdzie na stałe do programu szkolenia wojska polskiego. Trzymam za to kciuki.

W zawodach wzieło udział 30 żołnierzy wszyscy walczyli w kategorii open.Walki były zacięte i stały na dobrym poziomie technicznym co daje nadzieje na przyszłe sukcesy ćwiczących w tej dyscyplinie. Osobiście podziwiam zaangażowanie ćwiczących, którzy walczyli po 5 dniach intensywnych działań bojowych, gdzie czasu na sen było raptem od 4 do 5 godzin wiec jak sami widzicie nie każdy by to wytrzymał a o to wyniki:

I miejsce st.kpr pchor.Amtoniewicz Łukasz
II miejsce st.szer Brzęk Damian
III miejsce st.szer pchor  Kamela Łukasz
IV miejsce st.kpr.pchor.koguciuk Łukasz

GRATULACJE CHŁOPAKI!!!!

Na koniec zgrupowania uczestnicy otrzymali  pamiątkowe dyplomy a zwycięzcy I ZAWODÓW WOJSKOWEJ AKADEMI TECHNICZNEJ W BRAZYLIJSKIM JU-JITSU pamiątkowe puchary i dyplomy. Pod względem organizacyjnym ogromna  pomocą i życzliwością wykazali się szef Studium Szkolenia Wojskowego Pan płk Jarosław CZARNECKI  oraz  szef Studium Wychowania Fizycznego Pan dr Saturnin PRZYBYLSKI oraz Pan dr Andrzej CHODAŁA. Również w ostatnich dniach swojej pracy na uczelni Pan ppłk Artur KRZACZYŃSKI dopomógł nam w realizacji specjalistycznego szkolenia strzeleckiego.

Tą drogą pragniemy podziękować Panu REKTOROWI i współpracującej z nami Kadrze Wojskowej Akademii Technicznej za okazaną życzliwość i pomoc w realizacji tak ważnego elementu wychowawczego jakim jest budowanie tożsamości żołnierskiej i podnoszenie kwalifikacji oraz wiedzy ogólno wojskowej u studentów żołnierzy przyszłych oficerów WP.

Zdjęcia:Bartek Matyszewski,Mateusz Jankiewicz
Autor: Paweł Jóźwiak

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: acmichal
Data: 09-07-2011 11:03:35 
a jak Marines trenowali z zawodnikami UFC to mówili " when we go to the ground we die "
 Autor komentarza: czerwony
Data: 10-07-2011 11:56:15 
Szkoda. BJJ w służbie morderców. Kompletnie sprzeczne z ideą ojców BJJ.
 Autor komentarza: arnold82
Data: 10-07-2011 16:25:21 
Sporo tych organizacji do jednego koryta - pewnie MON płaci niezłą kasę za te bzdurne szkolenia i każdy chce się załapać.
Jedyną formacją wojskową jakiej to mogłoby się na poważnie przydać jest Żandarmeria Wojskowa. Prawdopodobieństwo, że żołnierz w czasie walki będzie musiał walczyć wręcz jest dzisiaj minimalne więc trening sztuk walki w wojsku powinien mieć znaczenie marginalne. Nie wiem po co wydawać kasę na szkolenie studentów WAT w zakresie BJJ.
 Autor komentarza: DAB
Data: 10-07-2011 18:07:05 
Jeśli chodzi o przydatność nie zgodzę się z arnold82.Bardzo dobry pomysł a minimalność niczego nie wyklucza.Do tego taki kurs jest dobry też dla sfery mentalnej,ta jest bardzo ważna.

czerwony
Z Tobą się zgodzę,sama idea w tym momencie przestała niestety coś znaczyć.
 Autor komentarza: JajeCocoJambo
Data: 20-07-2011 15:57:26 
,,Szkoda. BJJ w służbie morderców."
Mordercą jest np. człowiek który zabił ludzi w biurze PiSu.
Zabójstwo jest wtedy gdy np. strzelasz na strzelnicy i ktoś ci wejdzie na linie strzału.
Nazywanie żołnierzy mordercami, to tak jakby porównać zwykłego włamywacza z antyterrorystami gdy wywalają drzwi jakiemuś bandycie...
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.