KSW 33: KAMILA PORCZYK PRZED GALĄ

Przedstawiamy rozmowę z Kamilą Porczyk, która stanie do drugiej walki w MMA, tym razem na KSW 33, już dwudziestego ósmego listopada w Krakowie. Naprzeciwko trzykrotnej mistrzyni fitness stanie utalentowana zawodniczka z Polski, Katarzyna Lubońska.

- Dzień dobry, na wstępie chciałby zapytać o ostatnia kontuzję, czy jest już wyleczona i nie ma śladu po urazie?
Kamila Porczyk: Witam serdecznie. Po urazie śladu nie ma. Więzadło od "trupka" lepiej się sprawuje niż moje własne. Wszystko jest tak jak powinno być. Jestem w pełnym gazie. Energia mnie rozrywa od wewnàtrz. Już dziś jestem gotowa do wyjścia do klatki.

- Wystąpisz na KSW 33 w Krakowie, powiedz nam jak będą wyglądały twoje przygotowania do tej walki?
KP: Przygotowania do tej walki już od dawna idą pełną parą. Przegotowuje się w klubie Pyranha MMA w Offenbach. Moim głównym trenerem jest Andre Balschmitter. Wszystko idzie według planu. Możliwość skupiania się tylko i wyłącznie na treningach daje mi mój sponsor Firma Olimp Sportnutrition. Z takim partnerem mogę się oddać dla sportu w 100%. Miałam też szczęście, że jedna z moich sparring partnerek - Sheila Gaff, niedawno miała walkę debiutancką w federacji XFC, więc równolegle od dawna brałam czynny udział w ostrych przygotowaniach. Na sparringach daję z siebie 100%, niejednokrotnie ciężko było okiełznać mój temperament. Jeśli szczyt formy ma jeszcze nadejść, to będzie na prawdę "grubo", aż sama się boje własnej bestii!

- Twoją przeciwniczką będzie Katarzyna Lubońska, co możesz powiedzieć o tej zawodniczce?
KP: Katarzyna Lubońska, cóż ja mogę o niej powiedzieć. Ładna dziewczyna - ale już nie długo - ha ha ha. Shaparenko już coś wie o tym. Tak na serio wiem, że jest to zawodniczka kompletna. Była judoczką, kickboxerką i grapplerką. Bardzo wymagajàcy przeciwnik, z dużym warsztatem technicznym. I na pewno nie próżnuje. Lecz jej ostatnie walki nie zrobiły na mnie większego wrażenia. Musimy pamiętać, że MMA to nie judo, kickboxing czy jiujitsu, to dyscyplina w której wygrywają techniki, które łącza wszystkie style walki, których należy uczyć się w połączeniu ze sobą. Mam tą przewagę, że od początku sparuję w MMA i wszystko czego się nauczyłam, polega na zachowaniach, które wykorzystuje się w oktagonie. Mój styl walki jest ściśle związany z moimi możliwościami, może nie jestem kompletna i mój warsztat nie jest szeroki, ale jestem piekielnie skuteczna w tym co wychodzi mi najlepiej i jestem pewna tego co potrafię. Poza tym, mam ogromną determinację i jestem gotowa stoczyć prawdziwą wojnę. Pytanie czy Katarzyna jest na to gotowa?!

- Kasia jest faworytką w tym starciu, czy jest to dla ciebie duża motywacja?
KP: Lubońska jest pewną faworytką w środowisku, które chłonie internetowe komentarze, nie zawsze mając pojęcie skąd i po co się one biorą. Brakuje im własnej oceny, ze względu na małą ilość informacji o nas, oraz często po prostu ich braku, oraz braku fachowej wiedzy na temat sportów walki, czy ogólnie sportu. Ja moją rywalkę oceniam bardzo pozytywnie i traktuję z wielkim szacunkiem, ale w moim rozpoznaniu, jest ona początkującym zawodnikiem MMA i w tej dyscyplinie ma niewiele więcej godzin sparingowych ode mnie. Być może ma dobry background i będzie jej pomocny w tej walce, ale mój background mimo że odmienny, jest potężny i zamierzam w pełni z niego skorzystać. To jest MMA, każdy wnosi do oktagonu co ma najlepszego. Kto zrobi to lepiej, wygrywa. Tylko ten kto to rozumie, wie czym jest MMA. Osobiście start z pozycji underdoga bardzo mi odpowiada i szczerze nie chciałabym być w skórze Lubońskiej, bo jak ogromny będzie to wstyd przegrać z byłą 'fitneską'.

- Przez dwa lata stoczyłaś dwie walki, czy w następnym roku chciałabyś podkręcić tempo?
KP: O moich dalszych planach nie chociażbym opowiadać w tym momencie. Teraz moja cała uwaga jest skoncentrowana na najbliższej walce, ale mogę tylko powiedzieć, że chcę pokazać co poniektórym, jak dużo można osiągnąć ciężką pracą i silą woli!

- Sheila Gaff powróciła w tym roku, powiedz nam czy chciałabyś ją zobaczyć w organizacji KSW. Czy będziesz zachęcać Niemkę do walki w Polsce?
KP: Tak! Sheila powróciła do oktagonu, po sporej przerwie po nieudanych startach w UFC. Powróciła w nowej kategorii wagowej do 52 kg. Przez  środowisko jest podziwiana, za drastyczną, lecz bardzo pozytywną zmianę. Byłam naocznym świadkiem jej sukcesu w Brazylii. Mój trener od kondycji i jednoczesnie dietetyk - Rafał Witkowski, przygotował Sheile i to z wielkim powodzeniem! Do startu w kategorii o 10 kg niższej niż dotychczas. Jeśli Sheila zdobędzie pas federacji XFC, myślę że powrót do UFC w kat do 52kg będzie tylko formalnością. A to jest chyba jej największym marzeniem. Jeśli nie, to naturalne że będę ją namawiać do rozmów z Szefami KSW.

Rozmawiał Arkadiusz Hnida

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.